Dla wędkarzy była to totalna porażka. Cały rok oczekiwania na ten jeden dzień, wielkie przygotowania, gromadzenie sprzętu i …….klapa. Żadna wycieczka po nadmorskich okolicach nie zrekompensuje uczestnikom morskiej przygody. Dlatego też, nastroje wśród uczestników wycieczki były bardzo napięte. Po dwóch kolejnych bardzo udanych wyprawach, kiedy udawało nam się wstrzelić w pogodę, doszło tego czego obawiają się zawsze organizatorzy. Bardzo silny wiatr przy słonecznym niebie. Jeśli dodać do tego jeszcze tradycjonalizm mieszkańców naszego wybrzeża , którzy żyją nadal w PRL, do których nie dociera jeszcze fakt, że w tej chwili turystyka morska wypiera tradycyjne rybołówstwo i stanowi poważny zastrzyk pieniężny dla miejscowej ludności. Pozamykane muzea i inne atrakcje turystyczne. Wielkie sprzątanie na weekend majowy i uroczyste otwarcie sezonu z dniem święta pracy. Takie postępowanie doprowadzi do tego, że nasi wędkarze będą szukać w tym czasie innych atrakcji w innych stronach świata. Nie może tak być, aby jedyną atrakcją turystyczną w tym okresie nad naszym Bałtykiem był sklep monopolowy. Takie atrakcje mamy na miejscu i wcale nie potrzeba jechać
