Większość uczestników na morskiej wyprawie było po raz pierwszy. Tym większy niepokój panował wśród uczestników ale i większa dyscyplina. Jeszcze raz okazało się, że Neptun dla nowicjuszy bywa spolegliwy. Idealne warunki atmosferyczne. Słoneczna, bezwietrzna aura przywitała wędkarzy w Łebie.
Również Neptun pozwolił naszym wędkarzom powędkować w morzu. Poczuć szamoczącą się rybę na końcu wędki. Atrakcji było wiele, wszak wśród uczestników było aż 15 kobiet. W morskim wędkowaniu nie ustępowały one mężczyznom. Powiem więcej, były od nich lepsze. Największe okazy padły na kutrze Marcel. Były to dorsze 6,5 kg wyłowione przez Dorotę Jankowską. Ona również złowiła ryb najwięcej i bezkonkurencyjnie wygrała rywalizację na tym kutrze. Na Morsie - drugim kutrze, najlepszym okazał się najmłodszy uczestnik wyprawy Piotrek Szulc, który do samego końca rywalizował o pierwszeństwo z Tomkiem Kurnickim. Jeszcze raz się okazało, że tylko dobra aura może spowodować, że wycieczka będzie udana niezależnie od programu przygotowanego przez organizatora. Tak było i w tym razem. Bardzo dobra atmosfera, i dużo więcej atrakcji turystycznych, wszak było to już po pierwszym maja. Podsumowując całą wyprawę należy stwierdzić, że czas kwietniowego wędkowania już się skończył. Wszystkie kolejne nasze wyprawy będziemy organizować w miesiącu maju. Wiązało się to będzie z przemodelowaniem naszego kalendarza imprez, ale jest to zabieg konieczny, niosący za sobą alternatywę atrakcji turystycznej w przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych.