Zawody jak zawdy. Zdawałoby się normalka. Wszak są to już 20 i ostatnie zawody w tym roku. Więc czym się one wyróżniły? W zawodach wzięło udział 20 zawodników i już po pierwszej pół godzinie zostały one rozstrzygnięte. A stało to się za przyczyną osiągnięcia Wojtka Tesarczyka. Spinningując zapiął na wiróweczkę dziesięciokilogramowego szczupaka. Zarówno wędkarz jak i ryba tym faktem tak byli zaskoczeni, że po kilku minutach ryba była już w łodzi. Później okazało się, że szczupak ważył 9,89 kg i mierzył 107 cm.
W gronie 20 zawodników było 2 młodych wędkarzy i jak wielkie było zaskoczenie, gdy 10 letni Kacper Bordzoł przyniósł do wagi swoją rybę życia. Szczupak o wadze 1,99 kg jest jak dotąd największą rybą wyciągniętą osobiście z łowiska. Wielka radość i drugie miejsce w zawodach.
Niemniej zadowolony był Marian Grzywacz, który zajmując w zawodach trzecie miejsce przypieczętował swoje zwycięstwo w wędkarskim Grand Prix w Kole.
Na koniec zaskoczono również Prezesa Koła. W tym roku przeszedł na emeryturę i z tej okazji Koledzy postanowili zrobić mu niespodziankę. Rzeźba przedstawiająca głowę Prezesa na trwale tą chwilę upamiętni.
Po ceremonii zakończenia zawodów wszyscy zasiedli do stołów, by przy szklaneczce złotego płynu podyskutować o swoich tegorocznych osiągnięciach. O tym co było dobre i o tym co należy jeszcze poprawić.
Po otwarciu tego pliku znajdziesz wyniki tych zawodów.
