Wbrew przewidywanej na ten dzień złej pogody - opady i burze, niedzielny ranek przywitał ośmiu śmiałków zaledwie lekko zachmurzonym niebem i nic nie wskazywało na pogorszenie się pogody. Na początku krótka odprawa i o godzinie 7.00 cała ósemka ruszyła na zamojskie wody górskie aby złowić najdłuższego lipienia lub pstrąga potokowego bo to właśnie te dwie ryby zaliczane były do klasyfikacji.
Rywalizacja trwała 4 godziny w ciągu których każdy zawodnik złowił co najmniej jedną rybę. Zawody odbywały się oczywiście w formule "złów i wypuść". Zawodnik po złowieniu ryby fotografował ją na przyłożonej miarce i wypuszczał do wody.
Najlepszym wynikiem pochwalił się Jacek Wróbel, który zgłosił lipienia 42cm. Tuż za Jackiem na drugim miejscu uplasował się Robert Wróblewski również z lipieniem 40cm. Jako że tego dnia prym wiodły lipienie to właśnie i ta ryba o długości 35,5cm została przechytrzona przez nimfę Darka Zgnilca dając mu 3 miejsce w zawodach.
Po rywalizacji ognisko, pieczone kiełbaski, fasolka, wymiana przynęt, doświadczeń, rozdanie pucharów i nagród, które ufundowało Koło PZW Roztocze.
Jak się okazało potem, pogoda była bardzo dobra, mimo wcześniejszych opadów woda była czysta i lekko podwyższona co sprzyjało dobremu żerowaniu ryb.
Niech żałują ci co nie przybyli na zawody, może następnym razem.