Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Róbmy za szczupaka...

kulinaria

WIADOMO - drapieżnik...

Wielu z nas, wędkarzy preferuje połów ryb drapieżnych. Łowimy je często z myślą, że ich walory kulinarne są zdecydowanie lepsze jak "mułożerców".

Chciałby zwrócić Waszą uwagę na rybę, która wydaje mi się, zupełnie niesłusznie została zepchnięta w kulinarne zapomnienie. Piszę o PŁOCI.

Co kilka lat zmorą naszych zbiorników (i pewnie nie tylko naszych) są masowe śnięcia płoci po tarle. Jest to najczęściej efekt naturalny, spowodowany nadmierną ilością płoci w zbiorniku. Płoć nie ma wrogów, bo my wędkarze mocno się do tego przykładamy. Wyławiamy szczupaki, sandacze, okonie... Złowioną płotką gardzimy. I to jest błąd.

Czytałem kiedyś artykuł o wędkarzach, którzy łowią ryby na pograniczu Francji i Niemiec, płoć jest tam rarytasem. Ponieważ im młodsza tym mniej kumuluje metali ciężkich w swoim organiźmie. Duże ryby to prawdziwe bomby "ekologiczne". Okoń 18 cm ma jakieś 8 lat - zdąży skumulować w sobie sporo... oczywiście w "sprzyjających" temu warunkach.

Ja sam zainteresowałem się płocią, gdy podczas kontroli na Ożannie spotkałem wędkarza z Krakowa. Porozmawialiśmy trochę i zeszliśmy na temat właśnie płoci, których w siatce miał sporo. Powiedział mi, że jego ojciec płocie (szczególnie małe) sprawia, obtacza w mące zmieszanej z odrobiną soli i smaży na małej ilości oleju (tłuszczu). Tak przyrządzona płoć jest smaczna i zdrowa. Wg niego (jego ojca) da się też zjeść płetwy i ogony w których jest dużo wapnia - nie wiem czy faktycznie jest, nie badałem.;-) Ale faktycznie tak jak powiedział i płetwy i ogony smakują jak "chipsy".

Drugim powodem były zawody dla dzieci. Łowiono na nich sporo płoci, które mimo wysiłków, masowo padały po wypuszczeniu. Dla zdrowia i estetyki zbiornika lepiej było je zabrać. Tylko co z nimi zrobić? Ano właśnie usmażyć a nadwyżkę zamarynować, bo najlepsze jest to, że nie zjedzone ryby można zamarynować i mieć za 2-3 tygodnie świetną przekąskę.

*

Jaki z tego wniosek - płoć też można zjeść! Na zdrowie!

To połączenie przyjemnego z pożytecznym, nie ma bowiem nic gorszego jak przerwanie "łańcucha pokarmowego" w danym ekosystemie. Więc nam nie pozostaje nic innego jak robienie za "szczupaka". By paradoksalnie doczekać się okazów innych gatunków ryb.

*

W załączeniu zdjęcia z moich kulinarnych działań. Jeśli macie jakieś fajne przepisy "na płoć", to proszę o kontakt: pzwlezajsk18@interia.pl.

Stanisław "Esox" Mączka

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (3)

  • lipiec Data dodania: 11 lat temu Oceń: 1 + / -

    lipiec

    Ja nie jestem z okręgu rzeszowskiego , ale lubię czasami odwiedzić zbiornik Ożannę,i najlepiej lubię na nim łowić płocie a moja małżonka robi z nich takie rarytasy że palce lizać. Mam kilka sposobów na przyrządzanie tej ryby i uważam że jest smaczniejsza od innych ryb , mimo że ma niewielkie rozmiary . Głównie łowię takie które mają co najmniej 18 cm , bo jednak powinna Płotka mieć wymiar jak Wzdręga czy Jelec .

  • rybak1 Data dodania: 11 lat temu Oceń: 0 + / -

    rybak1

    Ja tak smażyłem małe okonie (w czasach "przedwymiarowych"). Rzeczywiście płetwy są chrupkie i bardzo smaczne. Co do płotek to koncentracja ości zabija radość z jedzenia. Polecam smażone płotki wraz z olejem i ewentualnie smażoną cebulą wrzucić do zalewy: 1/3 cz. octu i 3 cz. wody plus przyprawy. Po 2-3 dniach ości miękną i można jeść bez obaw o udławienie ;)

  • Furmański Wiesław Data dodania: 11 lat temu Oceń: 1 + / -

    wifer

    Jak patrzę na te zdjęcia to aż czuję zapach. Ale bym pochrupał :) Tylko tak się zastanawiam czy w tych płotkach jest więcej czipsów czy płoci.

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Jaką metodą najczęściej wędkujesz?
spławikowo - gruntową
spinningową
muchową
podlodową
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin