Zamarznięta
tafla stawu zachęca młodych wędkarzy do tego aby zapoznać się z nową dla nich
metodą wędkowania, jaką jest wędkarstwo podlodowe. Prezentacja sprzętu i
przynęt do tej metody połowu dawały tylko połowiczne wyobrażenie tego " z
czym to się je".
Zajęcia teoretyczne w sali przygotowały grupę słuchaczy do
bezpiecznego i odpowiedzialnego zachowania
na lodzie.
Na kolejne zajęcia umówiliśmy się nad zamarzniętym stawem.
Po wcześniejszym, dokładnym sprawdzeniu grubości i struktury
lodu przez instruktorów szkółki, przypomniano o warunkach bezpieczeństwa na lodzie.
Pierwsza grupa mogła wejść na lód.
Co silniejszy słuchacze mogli sprawdzić swoje siły próbując
wywiercić otwory w lodzie inni próbowali założyć ochotkę na haczyk, czy w końcu
w wywierconych otworach i oczyszczonych z lodowych okruchów wprowadzić zestawy z mormyszką. Wszyscy ze
zniecierpliwieniem oczekiwali na pierwsze branie. A gdy już na lodzie wylądował pierwszy okoń
- to radości nie było końca. Półtora
godzinne spotkanie minęło jak z bata strzelił.
W podsumowaniu zajęć wszyscy jednogłośnie przyznali, że ta metoda
jest bardzo skuteczna i ciekawa. Można w ten sposób spenetrować całe łowiska, nawet te, które nie są dostępne latem z lądu. Zaś różnorodność stosowanych przynęt niemal
przewyższa metodę spinningową.
Kolejne spotkanie już w ciepłej klasie...