Koledzy prawda jest tylko jedna, każdy wędkarz twierdzi, że on
nie śmieci. Jeżeli tak jest, to kto mi wytłumaczy skąd biorą się
worki po zanętach czy pudełka po robakach - chyba nie turyści to
zostawiają. Trzeba też wziąć pod uwagę, że nie tylko wędkarze
śmiecą, ale też turyści. Ale niestety zbiorniki podlegają pod
koła PZW i to My musimy dbać o czystość.
Niech każdy wędkarz pozostawi butelkę, pojemniczek po robakach,
to ile jest już śmieci a do tego jeszcze osoby, które przyjdą
tylko posiedzieć zostawią swoje i już się robi małe wysypisko.
Może kilka słów, ile czas potrzebują niektóre rzeczy, aby się
rozłożyły, dam kilka przykładów:
Plastik:
Największym utrapieniem środowiska naturalnego jest plastik, który
rozkłada się 100-1000 lat. Jednorazowe plastikowe reklamówki produkuje
się sekundę, natomiast używa średnio przez 25 minut, a rozkładają
się do 450 lat (podobnie długo jak papierki od cukierków). W Polsce
problem tzw. „jednorazówek" jest bardzo poważny - rocznie jest to
ponad 60 tysięcy ton odpadów. Choć wydaje się, że są to niepełne
dane, gdyż dziennie w Polsce wydawanych jest ponad 10 milionów
reklamówek, do produkcji których zużyto prawie 3 tys ton ropy naftowej
emitując do atmosfery 3 miliony ton CO2. Butelki plastikowe rozkładają
się dwukrotnie dłużej, czyli około 800 lat.
Szkło:
Wyrzucenie szklanej butelki, słoika od musztardy bez jego uprzedniej
segregacji może kosztować naturę około 4000 lat - tyle bowiem
rozkłada się szkło które nie zostanie poddane recyclingowi. Należy
jednak pamiętać, że szkło jest materiałem wielokrotnego użytku i
może być przetwarzane w nieskończoność.
Metal
Puszka po konserwie rozkłada się w wilgotnej ziemi około 10 lat. Więcej
czasu potrzebują większe przedmioty np: nadwozie samochodu - około 100
lat. Tyle samo rozkłada się puszka aluminiowa po różnych kosmetykach i
napojach. To dużo zważywszy, że w Polsce zużywa się około 400 mln
puszek rocznie. Przyczyną jest aluminium, które z uwagi na znacznie
mniejszą podatność na korozję rozkłada się wolniej. W przypadku
metali szlachetnych (złoto, srebro, rod) teoretycznie rozkład nie
występuje.
Koledzy to jest kilka rzeczy, które my, jako wędkarze bardzo często
zostawiamy nad wodą, zobacz ile czasu by musiało tam leżeć, aby to samo
znikło, a z dnia na dzień w sezonie tylko by przyrastała kupa śmieci.
Czy nie warto zabierać śmieci, które my sami produkujemy, do
pobliskiego śmietnika?
Dlatego też apeluję - nie zostawiajmy odpadów nad naszymi wodami. Dbajmy
o przyrodę.
Koledzy musimy się nawzajem nauczyć o sprzątaniu po sobie, to nie
będziemy mieli wtedy problemu czy znowu będziemy musieli najpierw
posprzątać stanowisko, a dopiero wędkować.
Większość ludzi nie potrafi zwrócić uwagi koledze, który skończył
wędkować o posprzątaniu, bo sobie mówi przecież, co mnie to
interesuje, a potem jest problem, bo na następny dzień trzeba tam
usiąść i najpierw posprzątać, a dopiero sobie spokojnie wędkować.
Teraz, wg nowej Ustawy o Rybactwie Śródlądowym, można nałożyć
mandat za: "Brak utrzymania czystości na stanowisku".
Chyba nikt by nie chciał się spotkać z PSR czy innymi służbami i
tłumaczyć, dlaczego jest brudno na naszym miejscu, a i tak i tak zostanie
ukarany mandatem, a dodatkowo zostanie skierowany wniosek do koła.
Tak, więc koledzy apeluje, aby każdy z nas sprzątał po sobie, a
dodatkowo brał czynny udział w czynach społecznych.
Pozdrawiam-Krzysztof
Komentarze (3)
ruan Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -
Krzysztofie, chętnie bym powędkował z Tobą nad Bugiem, a może skrzyknie się większa grupa wędkarzy na zasiadki nad tą piękną rzeką w pow.sokołowskim. Krzysztofie tak trzymaj.
ruan Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -
Pewnie że można karać ,tylko czy spinningista wędrujący brzegiem rzeki ma odpowiadać za te 5 czy 10km. które przeszedł ? Przecież musiałby na wiosnę ciągnąć za sobą nad Bugiem przyczepę żeby tam umieścić stare lodówki, kuchenki,szmaty itp. Brudzenia ludzie nie uczą się od młodszych tylko od starszych, dlatego też potrzebna jest edukacja od podstaw i na pewno sytuacja zmienia się trochę na lepsze. Jedno jest dla mnie wciąż zagadką- przecież ciężej jest zanieść nad wodę pełną butelkę czy też puszkę niż z powrotem ją wziąć pustą.Prawda?!
marko50 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 7 + / -
Ja osobiście popieram to że są nakładane kary za nieporządki na miejscach gdzie wędkujemy nawet wtedy gdy nie są to nasze odpady . Będzie to nas bardziej nas mobilizowało do zwracania uwagi innym .Warto by było pomyśleć o jakiś pojemnikach lub workach na śmieci już gdzieś się z tym spotkałem . To jak my dbamy o miejsca w których wędkujemy i w jakim stanie je zostawiamy świadczy tylko o nas i naszej odpowiedzialności Pozdro Marek
