Złota rybko zarzuciłem tutaj wędkę
Miałem branie,lecz spłoszyłem
Bo za mocnych słów użyłem
Kiedy kijek tylko drgnął.
Teraz siedzę dumam sobie
Co ja teraz biedny zrobię
Czekać trzeba,czasu szkoda
Życie przecież jest jak woda.
Płynie szybko,nieustannie.
życie to nie woda w wannie-stać nie będzie.
Myśleć trzeba i to szybko-czas ucieka Złota rybko.
Zarzuciłem Ci przynętę siedząc sobie
na tym brzegu.Już wymyślam swe życzenia
Jakie będziesz miała do spełnienia.
Złota rybko chodź tu chodź...
Me życzenia nie są straszne.
Właśnie myślę sobie co zażyczyć sobie mogę.
Na początek może tak wymienie swe życzenia:
dużo szczęścia,forsy wiele,dobrych łowów na niedzielę.
Tu zaznaczyć właśnie chce
Na niedziele
....albo nie
...niech to będą dwie niedziele.
Czy ja proszę o tak wiele?Muszę tu nad wodą stać
żeby spełnić swe marzenia,które są do spełnienia
lecz mam inne też życzenia:tak najbardziej to brakuje mi
takich dni bym na rybach se posiedział.....
Duzo zdrowia Drodzy Koledzy,wytrwałości w połowach i jakże potrzebnego nam humoru i optymizmu na codzień.
Zarząd Koła 42KPP Sokołów Podlaski.
