Wydaje się, że wszystko pomału powraca do normy. Na rzece Bug zaczęła pokazywac się ryba. Najgorszy okres i stan wód mamy już za sobą. Miejmy tylko nadzieję, że teraz będzie już lepiej i wszyscy będziemy cieszyc się wędkowaniem i odpoczynkiem nad naszymi pięknymi wodami. Dbajmy wspólnie o stan wód, czystośc wokół nich, a na pewno ryba nam się odwdzięczy i będzie jej coraz wiecej. Pamiętajmy, że natura nie jest wyłącznie odpowiedzialna za to, co się wydarzyło. My, jako ludzie, również nie pozostajemy tu bez winy. Wspólnie wyciągnijmy więc wnioski, aby w przyszłości nie doszło do podobnych a tak przykrych dla oka zdarzeń.
Komentarze (5)
bialy77 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Wędkarz,bardzo ciekawe skąd wiesz jakie ryby wypuszczają kłusownicy ?.Jeśli Twoim zdaniem zabieranie 30 cm sumików , 20 cm kleników, to nic takiego to spoko , jest co grilowac , widocznie Sam nie jesteś wporządku , skoro sadzisz się na tych którzy to krytykują.
Wędkarz Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Panowie nawet najlepsi wedkarze, najbardziej doswiadczenie i ze tak napisze "wydajni" nie sa w stanie zrobic zadnej krzywdy srodowisku,ani zagrozic rybom....Głownym problemem sa kłusownicy którzy faktycznie biora wszystko co wejdzie w siatke... aby tylko w siatke bo jak wiadomo nam wszystkim sa rozne sposoby pozyskiwania rybiego miesa.To faktycznie sa miesiarze . A wy koledzy nie badzcje tacy swieci wypuszczajac do wody okozy jak ta zdjeciach nawet klusownik tak robi:_)Pozatym jezeli komus uda sie złowic jakaś rybke i ma ochote przyzadzic ja na grilu czy na patelni to napewno nie robi nic złego i w zaden sposob nie zagraża istnieniu gatunku.Badzmy bardziej wyczuleni na "hurtowników" ktorzy nie tylko odławiaja rybki w okresie ochronnym ale i wiele z nich ranią to mopze bydz zagrozenie.
na koniec powiem jezdzijcie na ryby, wypoczywajcie nad rzeka czy fasz połów trefi do siatki czy tez na patalnie to wasza sprawa ,ale jedno jest pewne utrudni to prace złodziejom ryb......
serir Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -
Biały- w takich sytuacjach, nawet lekkie podniesienie agresji i ekspresji wypowiedzi w której tłumaczysz cel i sens wypuszczenia ryby, opornemu na wiedzę wędkarzowi - ma rację bytu i uzasadnienie. Niektórzy reagują dopiero na tekst, gdy jego natężenie przekroczy 120 dB i zawiera elementy łaciny. Po prostu - taki próg percepcji mają. Ale oczywiście niech to będzie zgodne z Twoim naturalnym sposobem bycia. Nic na siłę.
bialy77 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -
no niestety, z przykroscią muszę stwierdzic , że większośc wędkarzy nie podchodzi do tego tematu w ten sposób ,liczy się tylko mięcho . Byłem tam z kumplem ,jeteśmy nawet na zdjeciach, wypuszczanie przez nas na bierząco złowionych ryb siało wśród innych wędkarzy zdziwienie i jakieś ogólne zgorszenie . Niestety...
Butkiewicz Paweł Data dodania: 2 lata temu Oceń: 7 + / -
