W ubiegłym tygodniu Uherką płynęły zanieczyszczenia przypominajace plamy oleju. Powiadomiono Inspektorat Ochrony Środowiska, interweniowała straż pożarna. Wstępne oględziny pracowników inspektoratu wykazały, że są to tylko spływy powierzchniowe, występujace z ociepleniem i w związku z tym topnieniem śniegu zalegającego na ulicach. Opinia opinią, lecz zdaniem bezpośrednich świadków zdarzenia ilości oleju płynące rzeką były dość duże, jak na powierzchniowe spływy. Szczegóły wyjaśnią badania inspektoratu, a tymczasem dobrze się stało, że woda z Uherki nie zasilała w tym czasie zbiornika na Stańkowie, bo wtedy mogłoby dojść do masowego śnięcia ryb.
