Do startu w zawodach stanęło 48 zawodników z sąsiednich kół PZW takich jak:
„START” Dęblin, 33 Sieciechów „CZAPLE”, KOZIENICE, Kozienice „ELEKTROWNIA”, GARBATKA, ZWOLEŃ, LIPSKO, KAZANÓW, PIONKI.
Najlepszym jednak okazał się Kol. Dariusz Adamus zdobywając 1400 punktów.
Drugie miejsce zajął Kol. Tomasz Kwaśnik – 1370 punktów.
Trzecie miejsce przypadło Kol. Grzegorzowi Pająk – 960 punktów.
Choć zawody w wędkarstwie podlodowym organizowane są tylko w jednej kategorii wiekowej, udział podkreślili nasi najmłodsi wędkarze - ADRIAN WĘSIERSKI, SIKORA PAWEŁ, KOWALCZYK KACPER, których Kol. Tomasz Dziosa uhonorował specjalna nagrodą „Dla najmłodszych z wędkarskiej braci” w postaci artykułów wędkarskich. Po zakończonej rywalizacji wszyscy zebrani mogli się ogrzać przy ognisku spożywając „Grzańca”, kiełbaskę i kaszankę z grilla oraz słyną „Grochówkę z wkładką Pana Marka”
Największym entuzjazmem cieszył się jednak swojski smalczyk z chlebkiem i kiszonym ogórkiem zrobionym również przez Kolegę Marka Lasockiego, któremu serdecznie dziękujemy za jego zaangażowanie w zabezpieczenie pod względem kulinarnym już nie pierwszej takiej imprezy.
Pragniemy również podziękować Kolegom z Zarządu Koła nr 33 Sieciechów CZAPLE oraz Koła „START” Dęblin za pomoc w organizacji całej imprezy, Kol. Jerzemu Banaszek za pomoc przy obsłudze zawodów pod względem sędziowski.
Dziękujemy Tomaszowi Dziosa za ufundowanie Pucharów i nagród rzeczowych,
Dziękujemy Prezesom Kół PZW- Kol. Beacie Olejarz, Kol. Andrzejowi Górnickiemu, Kol. Andrzejowi Wałęka, Kol. Piotrowi Kalbarczyk, Kol. Jerzemu Buzyrew oraz wszystkim zgromadzonym na zawodach za uczestnictwo w imprezie.
Szczególne podziękowania za ogromne zaangażowanie w organizację zawodów należ się Kol. Sebastianowi Kwapisz.
Z relacji jakie zdobyliśmy od uczestników imprezy, organizacja zawodów była na wysokim poziomie, pogoda jak na tą porę roku wspaniała, ryby też skorzystały z zaproszenia i chętnie chciały skosztować przynęt jakie serwowali im wędkarze-zawodnicy.
Wszyscy byli bardzo zadowoleni i oczekuję następnej takiej imprezy.
Ze wstępnych informacji jakie pozyskaliśmy następne takie spotkanie planowane jest na wiosnę, jednak tym razem będą to już można powiedzieć kolejny rok zawody w wędkarstwie spławikowym.
W tajemnicy Kol. Marek powiedział o planach przygotowania „pieczonego barana”, natomiast Kol. Tomasz Dziosa tradycyjnie beczkę zimnego piwka.
Pozostało nam cierpliwie czekać do wiosny. Można powiedzieć że Tradycyjnie przegrali tylko Ci, którzy nie skorzystali z możliwości spędzenia czasu na świerzym powietrzu i w miłym wędkarskim gronie.
