Tak najkrócej można podsumować szeroko zakrojoną imprezę, dedykowaną przede wszystkim najmłodszemu pokoleniu wędkarzy. Okazało się, że tematyka poruszana w trakcie spotkania zainteresowała także znaczne grono dorosłych.
Wspólne działania Towarzystwa Przyjaciół Stężycy i Wspólnoty Gruntowej skutkować będą w najbliższym czasie wspaniałą, już rozpoczętą, inwestycją zagospodarowania terenów przyłaszanych. O tym wielomilionowym przedsięwzięciu opowiadali prezes TPS, Jarosław Ptaszek i członek zarządu WG, Mieczysław Łoń.
Spotkanie w tak licznym gronie dało możliwość wyeksponowania sukcesów młodych stężyckich wędkarzy. Sukcesy te zostały zauważone i docenione przez starostę ryckiego i Radę Powiatu w Rykach, w imieniu których listy gratulacyjne i upominki książkowe przekazała, Piotrkowi Filipkowi i Jackowi Kosteckiemu, przewodnicząca Rady Powiatu, Hanna Czerska-Gąsiewska. Piotr Filipek, po zwycięskiej ostatniej turze, uplasował się na szóstej pozycji w Spinningowych Mistrzostwach Polski, a Jacek Kostecki do wcześniejszych sukcesów dołożył piąte miejsce w Rzutowych Mistrzostwach Polski i czwarte w Pucharze Polski.
Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, nasi honorowi goście, Jacek Kolendowicz i Marek Szymański, przez dobrą godzinę przybliżali zebranym arkana sztuki spinningowej, fotografii wędkarskiej i uświadamiali, dlaczego warto jest wypuszczać największe egzemplarze ryb, także tych drapieżnych.
Z niepokojem czekali na możliwość wystąpienia przedstawiciele SSR stężyckiej i puławskich grup terenowych. Z niepokojem, gdyż umówili się, że dokonają kontroli nad okolicznymi wodami, a słońce nieuchronnie zbliżało się ku nieboskłonowi. Po interesującej prelekcji puławskiego komendanta powiatowego, Piotra Rusy i prezesa koła Puławy „Azoty”, Mariusza Grobla, przyszła pora na przemieszczenie się na stadion LKS „Mazowsze” Stężyca, gdzie zaplanowane były dalsze piknikowe atrakcje. Zanim to jednak nastąpiło, wszyscy uczestnicy zostali obdarowani przez przedstawicieli „Wędkarskiego Świata” pięknymi kalendarzami i egzemplarzami tego najpopularniejszego w Polsce, wędkarskiego czasopisma.
Zmarznięci, ale szczęśliwi piknikowicze, kilka minut później znaleźli się na stadionie. Grzegorza Białomyzego mieliśmy przyjemność gościć już w zeszłym roku. Nie zawiódł i w tym, a jego informacje i przywieziony sprzęt do treningu resuscytacji spotkały się z olbrzymim zainteresowaniem dorosłych i dzieci.
Skwierczące kiełbaski były zwiastunem nieuchronności końca wspaniałego pikniku. Zdążył jeszcze odwiedzić nas, pracujący także w niedzielę, wójt, Zbigniew Chlaściak. Przyjechali z udanych akcji strażnicy (ich działania tego dnia, wsparte przez lokalną policję, skutkowały dla czterech osób wnioskami do sądu grodzkiego) i po merytorycznych dyskusjach, dotyczących wielu wędkarskich problemów, przyszedł czas się rozstać.
W zakładce "Nasze filmy" znajdziecie nagrania z pikniku.
