Warunki pogodowe - jak na tą pore roku - bardzo dobre. Uczestników 18, a wśród nich zaproszeni koledzy z kół: Selekt, Fart, Lublin Miasto. Kto nastawił się na większego drapieżnika mocno się rozczarował. Nawet wymiarowego okonia trudno było złowić. Jedynie Maniek postanowił pochodzić za kleniem i dało mu to drugie miejsce. Zwyciężył zdecydowanie Jacek Zając, drugi jak wspomniałem Marian Moryl i dalej grupa kilku kolegów mających po 4 okonki. W sumie impreza udana. Po zawodach tradycyjnie wyżerka kiełbasiana z griila i browarek.
P
