W dniu 05.07.2009 w miejscowości Lubań, nad rzeką Kwisą, spotkali się uczestnicy trzeciej już edycji Muchowych Mistrzostw Dolnego Śląska. W tym roku Okręgowy Kapitanat Sportowy powołał Sławka Kułaka i moją skromną osobę jako team Wałbrzych I - Koło Świdnica do udziału w tej imprezie. Jako Wałbrzych II - Koło Bystrzyca Kłodzka przyjechali starzy wyjadacze - Jasiu Adamów z Andrzejem Szkwarkiem. Łącznie na starcie stanęło 10 drużyn z 4 okręgów ( Jelenia Góra i Legnica po 3 drużyny, Wrocław i Wałbrzych po 2 ) w bardzo silnych składach, z wielokrotnymi uczestnikami imprez ogólnokrajowych i członkami Muchowej Kadry Polski, oraz zawsze groźnymi "miejscowymi" - okręg Jelenia Góra miał 2 drużyny z Leśnej, a tam usytuowane były obydwa sektory zawodów.
O godzinie 7:00 organizatorzy sprawnie przeprowadzili odprawę i losowanie, po czym zawodnicy wraz z sędziami rozjechali się na swoje stanowiska. Wymiary łowionych ryb ustalono na 25 cm dla pstrąga i 27 cm dla lipienia. Około godziny 7:30 docieram na swoje stanowisko. Woda mocno podniesiona ( dwie turbiny elektrowni ) i lekko "kopnięta", nie będzie lekko. Mam trochę czasu więc oglądam stanowisko. Woda głęboka i nieźle ciągnie, tylko 2 miejsca w których ewentualnie można wejść. Miałem zacząć streamerem, ale widzę, że zawodnik powyżej mnie też założył streamery, więc decyduję się na nimfy, a jego postanawiam obserwować. O 8:15 sędzia daje znak i rozpoczynamy łowienie. Gość wyżej mnie nic nie łowi, ja na nimfy od czasu do czasu wyciągam krótkie pstrągi. Mijają 2 godziny pierwszej tury, a ja pomimo przerzucenia wielu ryb dalej jestem na zero, ciśnienie rośnie, na dodatek przechodzi krótka, ale gwałtowna ulewa. Telefon od Sławka - ma dwie ryby, w tym pstrąga na około 35 cm - wcale nie poprawia mi humoru. Mokry i zdeterminowany łowię dalej, pół godziny do końca tury. Jest pstrąg, do sędziego, brakuje 2 mm, za chwilę drugi, zaś do sędziego, tym razem 1 mm, szlag mnie trafia. W końcu zacinam trzeciego, już widzę, że dobry i do sędziego - 27,1 cm. Uff, tura zaliczona, ciśnienie opada. Ryba ta daje mi 5 miejsce w sektorze. Sławek z dwoma rybami jest drugi.
O 11:15 koniec I tury i wszyscy zjeżdżają się na miejsce zbiórki. Gorący i smaczny posiłek, rozmowy przy stole, w końcu ogłoszenie wyników po I turze. Sławek indywidualnie trzeci, ja dziesiąty a drużyna trzecia, jest dobrze. Czas na losowanie do II tury. O 12:30 rozjeżdżamy się na stanowiska, o 13:30 rozpoczęcie drugiej tury. Teraz będzie na pewno trudniej. Stanowisko mam po Tomku Wieczorku ( kadra Polski ) i to mnie lekko niepokoi. I rzeczywiście przez półtorej godziny łowię tylko 3 krótkie pstrągi. Jednak z relacji "wiecznego" wiem, że w stanowisku są ładne lipienie, więc postanawiam ich poszukać. I znalazłem, na samym początku stanowiska, prawie pod nogami sędziego. Zacinam pierwszego, ładny, spada po kilku sekundach holu. Za chwilę drugi, też ładny. Ten spada przy podbieraku. Trzeci w końcu ląduje w podbieraku. Do sędziego - 34 cm - ładna ryba. I już luzik. Dzwonię do Sławka, też ma rybę, więc pudło drużynowe niemal pewne. W ostatniej godzinie łowię już tylko 3 krótkie pstrągi. Koniec tury i na zbiórkę.
Komisja liczy wyniki, my w doborowym towarzystwie, oczekujemy na końcowe wyniki. Sławek w drugiej turze zalicza trzy ryby - 2 miejsce w sektorze, ja 3. W końcowym rozrachunku zajmuję 7 miejsce, Sławek awansuje na 2 i drużyna też na 2. Oto wyniki końcowe:
Indywidualnie:
1. Tomasz "wieczny" Wieczorek - Wrocław I
2. Sławomir Kułak - Wałbrzych I, koło Świdnica
3. Rafał Pilszek - Legnica I
Drużynowo:
1. Wrocław I
2. Wałbrzych I - koło Świdnica
3. Jelenia Góra - koło Leśna I
Ogólnie miła, dobrze zorganizowana impreza przeprowadzona w fantastycznej atmosferze. Na tle startujących zawodników i drużyn, wzięcie dwóch pucharów uważam za duży sukces, choć w zeszłym roku też źle nie było. Mamy nadzieję wystartować w tych zawodach w przyszłym roku.
Jacek Barański
Komentarze (1)
Senetra Władysław Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
