Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

XXXIII Muchowe Mistrzostwa Okręgu.

Aktualności | 2009-07-18 | Publikujący: Koło Świdnica

Relacja z XXXIII Muchowych Mistrzostw Okręgu PZW Wałbrzych - 12.07.2009, Bystrzyca Kłodzka.

Zwycięzcy drużynowi

          XXXIII Muchowe Mistrzostwa Okręgu pierwotnie odbyć się miały na rzece Ścinawce.Jednak, z uwagi na panującą aurę, do końca nie było wiadomo czy zawody się odbędą. Jeszcze w sobotę woda w rzece absolutnie nie nadawała się do łowienia. W związku z tym Kapitanat Sportowy Okręgu podjął szybką decyzję i ekipa organizacyjna pomknęła do Bystrzycy Kłodzkiej. Jak się później okazało, decyzja ta była przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę". Sektory usytuowano w miejscowościach: Długopole Zdrój ( wyżej ujścia potoku Poręba do mostku przy kościelew Długopolu Dln. ) - sektor A, Długopole Dln. ( od w/w mostku do mostu rozpoczynającego przemienny obręb ochronny w Bystrzycy Kł. ) - sektor B i w Bystrzycy Kł. ( od w/w mostu do końca przemiennego obrębu ochronnego ) - sektor C.

 

         O godzinie 6:00 zaczęli pojawiać się pierwsi uczestnicy zawodów i do godziny 6:45 zameldowało się wszystkie 12 drużyn ( 36 zawodników ) z kół i klubów okręgu PZW Wałbrzych. Od 6:45 do 7:15 sędzia główny zawodów, Jan Gromala przeprowadził odprawę, Romek Miszuk z Jasiem Adamowem wytłumaczyli rozmieszczenie sektorów i stanowisk a Andrzej Tarasiuk przeprowadził komputerowe losowanie stanowisk. Wymiary łowionych ryb ustalono na 25 cm dla lipienia i 23 cm dla pstrąga. Zawodnicy szybko "sparowali" się z sędziami po czym udali się na swoje stanowiska.

 

          W I turze losuję stanowisko B6. Po dotarciu na miejsce spotykam Kazia Duło i jego sędziego. Kazik będzie łowił powyżej mnie ( B5 ). Stanowisko mam przeciętne, początek i koniec dobre, środek nieciekawy. Rozpoczynamy o 8:00. Zaraz w 3 rzucie zapinam pstrąga na około 35 cm, ten niestety spada przy podbieraku. Ale później jest już lepiej, łowię po kolei dwa lipienie ( 31 i 33 cm ). Schodzę na koniec stanowiska i tam łowię następnego - 31 cm. Na środku stanowiska, tak jak się spodziewałem, nic nie łowię. Wracam na początek stanowiska i w ostatnich 30 minutach regularnie łowię ryby, w tym 2 dobre lipienie. Kończę turę z 5 rybami, co daje 4 miejsce w sektorze. Myślę, że stanowisko wykorzystałem do maksimum biorąc pod uwagę fakt, że w II turze łowiący po mnie Kazik Zborowski z Bystrzycy walnął tu zero. Sławek łowi w tej turze 5 ryb ( 6 miejsce w sektorze B ), niestety Heniu na A łapie zero. Z relacji sędziego wiem, że ryb miał dużo, lecz niestety małych.

 

          W II turze łowię na C9. Na stanowisko podwozi mnie sympatyczny kolega z Wałbrzycha. Na stanowisku spotykam Rysia Onyszkiewicza, który dziś nie łowi. To wyśmienity muszkarz, wielokrotny reprezentant okręgu i uczestnik imprez ogólnopolskich, dziś będzie mi sędziował. Mam czas, oglądam stanowisko. Na początku i końcu wyśmienite w środku nieciekawe. Tura rozpoczyna się o 10:45. Rysiu od razu mówi mi, że ryby w I turze łowione były właśnie na tym nieciekawym środku stanowiska. Jednak "jajko" mądrzejsze od "kury", ja wiem "lepiej". Przez to tracę godzinę czasu na początku i końcu stanowiska niełowiąc ryby. Na godzinę przed końcem tury zaczynam w końcu łowić w miejscu wskazanym przez Rysia. W ciągu następnej godziny łowię tutaj 6 ładnych lipieni ( 30 - 31 cm ), dwa urywają mi muchy a jeden spada. Stanowisko było wyśmienite, powinienem na nim swobodnie wygrać sektor, a tak byłem 3, nieźle, choć niedosyt pozostał. Sławek na A z 4 rybami jest 3, natomiast na B Heniu deklasuje rywali łowiąc 12 ryb i wygrywa sektor i II turę zawodów.

 

          Po zakończeniu II tury wszyscy zebrali się nad stawami, gdzie organizator przygotował pyszny posiłek, złożony z golonki i bigosu. Jedząc i rozmawiając oczekiwaliśmy na wyniki po 2 turach i rozlosowanie stanowisk do tury III. Po ogłoszeniu wyników okazuje się, że ja i Sławek mamy szanse na wysokie miejsca indywidualnie, a i drużynowo też może być "pudło".

 

          W III turze łowię na A10. Na stanowisku spotykam Jurka Stadnickiego z Boguszowa, który będzie mi sędziował. Ta tura będzie trudna, "przekłuta" woda i upał nie będą sprzyjały żerowaniu ryb. Trzeba więc rozegrać ją taktycznie. Dobrze wiem, że złowienie 2 ryb w tej turze prawdopodobnie da dobry wynik. Pytam Jurka gdzie łowili poprzednicy i dowiaduję się, że tylko na końcówce stanowiska ( w I turze 3 ryby w II turze zero ). Choć szkoda ładnego kawałka wody podejmuję szybko decyzję i idziemy na górę stanowiska. I jak się okazało był to "strzał w dziesiątkę". Znajduję piękną rynnę o długości około 30 m i głębokości od kolan po pas, której środkiem płynie gruby nurt. Miejsce całkowicie zacienione szpalerem drzew i "nieprzekłute", idealne warunki do łowienia. Rozpoczynamy o 14:30. I rzeczywiście zaczyna się "rzeźnia". Już na "dzień dobry" spadają mi 3 ładne lipienie. Zmieniam skoczka na dwa numery większego i nie mam już spadów. Jurek jest w szoku. W ciągu 2 godzin łowię ponad 40 ryb, w tym trzy dobre lipienie ( 28 - 31 cm ). 16:30 koniec zawodów. 3 ryby dają mi 2 miejsce w sektorze. Sławek łowi 4 ryby na B ( 2 miejsce w sektorze ), niestety Heniek znów zero. Usprawiedliwia go jednak fakt, że łowił na słabym stanowisku ( 2 ryby i dwa zera ), na którym tylko Jasiu Adamów sobie poradził. "Pudło" drużynowe jest więc zagrożone. 

 

          Około 17:00 wszyscy uczestnicy zawodów zjeżdżają się na miejsce zbiórki i z niecierpliwością oczekują na wyniki końcowe. I w końcu są. Indywidualnie zajmuję 3 miejsce, Sławek 5 ( na jego nieco gorszy wynik wpływ miał fakt, że przez całe zawody uwagę jego rozpraszała niejaka Joanna ) a Heniek 26. Drużynowo też udaje się nam utrzymać "pudło" - zajmujemy 3 miejsce. Ogólnie bardzo udane zawody, sprawna organizacja i sędziowanie, posiłek też OK. Występ naszej drużyny oceniam jako bardzo dobry, o czym świadczy fakt wzięcia aż 3 pucharów ( z 9 ). Jeszcze raz potwierdzamy fakt, że ze "świdnicką muchą" należy się liczyć.

 

Wyniki drużynowe:

 

1. Klub PIONIER Wałbrzych

2. Koło PZW Kłodzko

3. Koło PZW Świdnica Miasto

 

Wyniki Indywidualne:

 

1. Roman Miszuk ( PIONIER )

2. Marek Terlecki ( Kłodzko )

3. Jacek Barański ( Świdnica )

...

5. Sławomir Kułak ( Świdnica )

...

26. Henryk Baka ( Świdnica )

 

Szczegółowe wyniki można zobaczyć tutaj:

  http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/54/wiadomosci/20553/pliki/zestawienie_zawodow_indywidualne_i_druzynowe.doc

 

Jacek Barański

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • Senetra Władysław Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    senwladek

    PANOWIE gratulacje za trzy puchary . Świdnica...górą :)
    Natomiast za taktykę należy się PAŁA. "( na jego nieco gorszy wynik wpływ miał fakt, że przez całe zawody uwagę jego rozpraszała niejaka Joanna ) ". Ponieważ Joanna miała rozpraszać uwagę rywali, a nie swoich zawodników ?