Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Komu smakują karpie z Drozdowic?

Aktualności | 2011-11-05 | Publikujący: Koło PZW nr 97 Wąsosz

karp

Podobno ryby głosu nie mają ale gdyby miały to pewnie krzyczałyby w niebogłosy widząc co wyprawiają na zbiorniku w Drozdowicach Małych „koledzy" z sąsiedniego koła PZW (kto łowi tam ten wie o kim mowa). Zbiornik którym opiekuje się koło PZW Wąsosz został ostatnio zarybiony karpiem, a jak wszyscy wiemy „kolegom" z sąsiedniego koła karp smakuje wyjątkowo. Potrafią złowić kilkakrotnie więcej niż dopuszcza to RAPR i mają gdzieś strażników PZW. Chęć zabrania jak największej ilości karpi jest silniejsza niż prawo i obowiązujące przepisy. Są oni jak stonka czyli praktycznie nie do wytępienia. „Koledzy" żerują najczęściej w stadach i łowią przez kilka dni, a łowisko opuszczają jeśli przez 3 kolejne dni nie ma brań - wtedy mają pewność, że zbiornik został wyczyszczony. Wracają wtedy do siebie i spokojnie czekają na kolejne zarybienie i tak im mija wędkarski sezon. Takie „najazdy" ten akwen z pewnością niczego dobrego nie wróżą. Ryb po prostu nie będzie, bo zeżrą je „koledzy". Szkoda, bo zbiornik jest naprawdę atrakcyjny. Przykrym jest, że części „kolegów" brakuje zdrowego rozsądku i zamiast brać (jeżeli już ktoś ma ochotę) tyle ryb ile im potrzeba to robią masową rzeź i napełniają lodówki na zimę. Jeżeli ktoś chciałby złowić karpia w tym roku to Drozdowice są dobrym łowiskiem, a przynajmniej takim były na początku tego tygodnia - teraz to już może być po rybach ale ... w przyszłym roku pewnie zarybią :-)

Paweł

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.