Logowanie

Zarejestruj się

Sukcesy sportowe Koła

 

Spinningowe Mistrzostwa Polski 2004 - III miejsce drużynowo

 

W dniach 17-19.09.2004 r. w Grudziądzu nad Wisłą odbyły się indywidualne i drużynowe Zawody Spinningowe o Mistrzostwo Polski. W szranki stanęło 142 najlepszych spinningistów reprezentujących 41 okręgów oraz kadrowicze i świeżo upieczeni mistrzowie świata. Drużynę Okręgu Kaliskiego reprezentowali Przemek Hącia (Wieruszów-Miasto), Mirek Kusyk (Jarocin), Zbigniew Panek (Kalisz) oraz opiekun drużyny Janusz Pietrzak. Zawody rozgrywane były w 3 turach, w każdej z tur zawodnicy startowali w 3 sektorach zlokalizowanych na odcinku rzeki Wisły.

Naszym głównym celem było zajęcie jak najwyższego miejsca w klasyfikacji drużynowej – wiadomo, dobry wynik drużyny mógł być poparty równym i skutecznym łowieniem wszystkich zawodników w 3 turach. Nie ukrywam, że jako debiutant miałem bardzo mieszane uczucia przed startem w tak prestiżowej imprezie, by nie powiedzieć, że po prostu się bałem.

Pierwszą turę rozpoczęliśmy nadzwyczaj obiecująco, każdy z Nas wrócił do wagi z rybą. Mirek z 10 okoniami o wadze 1,05 kg zajął wysokie 5 miejsce w sektorze, ja ze szczupakiem 0,59 kg 12 miejsce, Zbyszek (jak się później okazało, w najtrudniejszym sektorze) z 3 okoniami ważącymi 0,255 kg 24 miejsce. Nastroje w Naszym teamie były wyśmienite, wszak byliśmy w grze o najwyższą stawkę. Wieczorem dyskusjom nad dalszą strategią, metodami i atrakcyjnymi miejscówkami nie było końca. Mirek precyzyjnie namierzył mi miejscówkę, w której „połowił” okoni i jasnym stało się dla mnie, że odnalezienie jej będzie kluczem do sukcesu w 2 turze.

Gdy po zakończeniu 2 tury okazało się, że po raz kolejny każdy z Nas „zszedł” z rybą, w głowach zaczęła powoli rodzić się nadzieja na niespodziankę. W 2 dniu najlepszy był Zbyszek, łowiąc 7 okoni o masie 0,775 kg i zajął 5 miejsce. Ja, również z 7 okoniami o wadze 0,740 kg zająłem 6 miejsce. Mirek, łowiąc rzutem na taśmę w ostatniej godzinie zawodów 2 okonie o wadze 0,245 kg zajął wysokie 16 miejsce w najtrudniejszym sektorze.

Niecierpliwie oczekiwaliśmy wieczoru, kiedy to miało nastąpić ogłoszenie klasyfikacji indywidualnej i drużynowej. Podczas kolacji z wiadomościami przyszedł Janusz, a po jego minie widać było, że niesie nam zaskakująco dobre wiadomości. Okazało się, że ja i Mirek jesteśmy w pierwszej 20-ce, a drużynowo zajmujemy II miejsce! Po takich wiadomościach już nikt z nas nie potrafił nic przełknąć. Cały wieczór nie mówiliśmy o niczym innym, a nieudolne próby zmiany tematu z góry skazane były na niepowodzenie. Cel nadrzędny, który sobie postawiliśmy to utrzymać „pudło”, a co za tym idzie nie „wyzerować” ostaniej tury.

Trzecia tura przywitała Nas załamaniem pogody: obniżeniem temperatury i silnym, miejscami porywistym wiatrem. Z obozu kolegów otrzymałem informację, że każdy z nich ma już rybę i kolej na mnie. Mimo wysiłków i starań, żaden z moich garbusów nie przekroczył magicznych 18 cm i turę zakończyłem z bolesnym „zerem” i miejscem 49. Mirek z 3 okoniami o wadze 0,245 kg zajął 16 miejsce w sektorze, Zbyszek z 3 okoniami ważącymi 0,210 kg miejsce 20.

Pewny zaprzepaszczenia szans na medal obiad jadłem w samotności, powstrzymując się momentami od łez. Miny kolegów również nie nastrajały optymizmem. Po powrocie do hotelu, tylko Mirek pofatygował się, by zobaczyć klasyfikację końcową. Gdy wybiegł z tłumu krzycząc, że mamy medal, potraktowaliśmy to jako niesmaczny żart. Liczby jednak nie kłamały - KALISZ DRUŻYNOWYM BRĄZOWYM MEDALISTĄ MISTRZOSTW POLSKI! Indywidualnie Mirek zajął wysokie 20 miejsce, Zbyszek 43, ja 68.

Mistrzem Polski został Sławomir Kubasiewicz z Elbląga, wicemistrzem Bogusław Mrożkiewicz z Bielska-Białej, 3 miejsce przypadło w udziale kadrowiczowi Andrzejowi Lipińskiemu. Drużynowym Mistrzem zostało Opole, wicemistrzem Elbląg.

Radości podczas dekoracji nie było końca, w niepamięć poszło moje niepowodzenie w 3 turze – był to największy sukces w historii okręgu kaliskiego w kategorii spinningowej.

Należy dodać, że organizacja mistrzostw była wzorowa. Wszystko dopięte było na ostatni guzik, wszyscy świetnie bawiliśmy się na imprezach towarzyszących a organizatorzy nie pozwolili nudzić się zawodnikom. Brawa dla Grudziądza!

 

                                                                                                           Hącia Przemek

 

 

dyplommmmmmmmmm.jpg



mp1.jpg


mp4.jpg


mp5.jpg


mp6.jpg

 

Szczegółowe wyniki Spinningowych Mistrzostw Polski 2004: wyniki.zip wyniki.zip

 



 

 

Spinningowe Mistrzostwa Okręgu 2004 – I miejsce indywidualnie

 

 

W dniu 29 sierpnia w Pogorzelicy nad Wartą odbyły się zawody spinningowe o Mistrzostwo Okręgu kaliskiego. Reprezentantami naszego Koła byli: Hącia Przemysław (Mistrz Koła), Drab Darek (I vice mistrz Koła), Mikołajczyk Rafał (II vice mistrz Koła), Lewiński Łukasz (kadra Okręgu). W mistrzostwach tych brało udział 63 zawodników z kilkunastu kół i klubów spinningowych okręgu kaliskiego. Ku zaskoczeniu wszystkich wędkarzy Warta w tym dniu była wyjątkowo mętna, a jej wysoki poziom nie wróżył dobrych połowów. Ryba brała słabo i tylko nielicznej grupie spinningistów udało się coś złowić.

Wśród nich znalazł się reprezentant naszego Koła kol. Hącia Przemek. Jego optymistyczne nastawienie i wiara w sukces zaowocowała dwoma okazałymi szczupakami, które jak się później okazało były zwycięskimi. Nasz zawodnik deklasując rywali o ponad kilogram został Mistrzem Okręgu Kaliskiego na rok 2004 w wędkarstwie spinningowym. Wraz z dwoma kadrowiczami ( kol. Pankiem Zbigniewem z Kalisza i Kusykiem Mirosławem z Jarocina) reprezentował on będzie województwo na Mistrzostwach Polski, które odbędą się w dniach 17-19 września w Grudziądzu na rzece Wiśle. Warto nadmienić, iż jest to pierwszy zawodnik z Wieruszowa reprezentujący nasze koło na tak prestiżowej imprezie.

 

                                                                                                             Drab Darek


 

 





Spinningowe Mistrzostwa Okręgu 2003 – II miejsce indywidualnie

 

W dniu 11 maja na rzece Warcie w Pogorzelicy, odbyły się zawody wędkarskie o Mistrzostwo Okręgu PZW Kalisz w wędkarstwie spinningowym. Jest to jedna z imprez, na której spotykają się prawdziwi pasjonaci sportowego połowu ryb drapieżnych. Zawody rozgrywane były w jednej 5-cio godzinnej turze w kategorii seniorów i juniorów klasyfikacji indywidualnej. Koło PZW Wieruszów- Miasto reprezentowali: Lewiński Łukasz, Hącia Przemysław, Drab Dariusz i Stasiak Grzegorz. Na starcie imprezy stanęło ponad 60 zawodników, podzielonych na dwie kategorie.

W kategorii seniorów największą niespodziankę sprawił Lewiński Łukasz, który zajął II miejsce, łowiąc 92 cm szczupaka o wadze 4,5 kg. (Okoliczności połowu opisuje łowca: Ryba wzięła mi na 1,5 cm twisterka już w drugim rzucie na kolejnym odwiedzonym miejscu. Od razu po zacięciu, moje wędzisko wygięło się w pałąk, a hamulec kołowrotka zagrał to, co najbardziej lubię. Wiedziałem wtedy, że mam wielką rybę i szykuje się prawdziwa walka. Jednak nie wiedziałem, co to za ryba? Dopiero po 10 minutach holu pod powierzchnią wody ukazał mi się blisko metrowy szczupak. Ryba kilkakrotnie zrywała się do ucieczki, jednak dzięki dobrze wyregulowanemu hamulcowi i nienagannie pracującemu wędzisku w dalszym ciągu była moja. Tylko spokój i opanowanie pozwoliły mi po 25 minutach doholować rybę do brzegu, która dopiero za czwartą próbą lądowania znalazła się w moich rękach. Ponieważ cała nie zmieściła się w podbieraku, wyciągnąłem ją na brzeg gwałtownym ruchem. Stojący niedaleko mnie kolega ocenił ją na około 5 kg i wiele się nie pomylił. Szczupak został złowiony na delikatny zestaw okoniowy: wędzisko Konger Tango UltraLight, kołowrotek Shimano Twin Power i żyłkę Stroft o grubości 0,12 mm!. W tym dniu złowiłem jeszcze 46-cm szczupaka i 35 leszcza, który zgodnie z regulaminem nie jest zaliczany do ryb drapieżnym, a więc nie został mi zaliczony).

Wieruszowski wędkarz przegrał tylko z łowcą kompletu szczupaków (3 szt.), za które otrzymał sporą premię punktową. Wspaniały wynik osiągnął Przemek Hącia. Jego 64 cm szczupak i 30 cm okoń dały mu wysokie VI miejsce. Najmniej szczęścia dopisało mi i kol. Stasiakowi. Swój występ w zawodach na pewno nie zaliczymy do udanych, kilka niewymiarowych okoni i mały szczupaczek, były wszystkim, na co było nas stać w tym dniu. Jednak dzięki swoim kolegom mięliśmy powody do zadowolenia.

Myślę, że tegoroczne Mistrzostwa Okręgu były udane, zarówno pod względem organizacyjnym jak i sportowym. Żałuje tylko, że nie było, jak co roku, klasyfikacji drużynowej, bo w niej nie mięliśmy sobie równych. Zawodnicy mięli do dyspozycji ciekawe i zróżnicowane łowisko, w którym, co najważniejsze, było sporo ryb. Jednak o końcowym sukcesie w głównej mierze decydowała znajomość konkretnych miejscówek.

 

                                                                               Drab Darek & Lewiński Łukasz



druzyna031.jpg


 

 

 

 


 

 

Spinningowe Mistrzostwa Okręgu 1999 - II miejsce indywidualnie i drużynowo

 

 

W 1999 roku na rzece Warcie w Pogorzelicy odbyły się zawody o Mistrzostwo Okręgu PZW Kalisz w Wędkarstwie Spinningowym. Nasze Koło reprezentowali: Darek Drab, Przemek Hącia oraz Bartek Hącia. Podczas wcześniejszego treningu odnotowaliśmy liczne kontakty z rybą na starorzeczach Warty, brania ryb następowały najczęściej w gąszczu kapelanów.

Strategia na zawody była więc jasna, chcieliśmy wykorzystać doświadczenia i wiedzę z wędkowania treningowego i szukać ryb wśród podwodnej roślinności. Był to strzał w dziesiątkę, gdyż  ryby brały we wcześniej namierzonych miejscówkach. Miejsce połowu – gęste kapelony – powodowały jednak częste zejścia drapieżników, przy odrobinie szczęścia każdy z nas mógł wrócić z kompletem szczupaków!

Ostatecznie każdy z nas przyniósł do wagi rybę, nadzieje na wysokie miejsce w klasyfikacji drużynowej były uzasadnione.

Darkowi udało się przechytrzyć blisko 1,5 kg szczupaka, co dało mu miejsce w pierwszej dziesiątce. Najskuteczniejszy tego dnia, okazałem się ja - łowiąc 3 szczupaki. Niestety ostatni padł w końcowych minutach zawodów, więc premia za komplet przepadła. Bartek, łowiąc dorodnego garbusa udowodnił, jak równy jest nasz team.

Ostatecznie zostałem Wicemistrzem Okręgu, przegrywając jedynie z łowcą kompletu szczupaków, dużo przed końcem zawodów.

Wspaniały wynik zanotowaliśmy także jako drużyna. Wieruszów Miasto został I Wicemistrzem Okręgu w klasyfikacji drużynowej i było to uwieńczeniem trudu startów w zawodach od najmłodszych lat. Naszej radości nie było końca, w drodze powrotnej piliśmy szampana ze zdobytych pucharów.

 

                                                                                 Hącia Przemek

 

 

puchary4.jpg

 

 


 

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Gdzie chciałbyś (chciałabyś) by były rozgrywane II turowe zawody spławikowe o Mistrzostwo Koła 2010
Obie tury na stawie w Jutrkowie
Obie tury na rzece Prośnie
Jedna na Prośnie, a druga w Jutrkowie
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin