Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

WKS SANDACZ - ROZTOCZE ZIMA 2016

WKS SANDACZ - ROZTOCZE ZIMA 2016

W dniach 27-28.02.2016r koledzy Tomek,Jarek Damian,Marek i Emil wybrali się na pierwszy wyjazd klubowy w 2016roku.Oto relacja z naszego wypadu.


Celem naszych klubowiczów były przepiękne i rybne rzeki Okręgu PZW Zamość.Wędkowanie postanowiliśmy rozpocząć od rzeki Por.Sobotni poranek przywitał nas mroźną temperaturą -7stopni celsjusza,a okolice rzeki pokryła cudna szadź.

damian_por_2016_640x360_2.jpg

Po wypełnieniu zezwoleń na wędkowanie i przygięciu zadziorów w kotwiczkach (na wszystkich wodach górskich Okręgu PZW Zamość obowiązuje nakaz używania haków i kotwiczek bez zadziorowych)rozpoczeliśmy wędkowanie.Koledzy Emil,Marek i Tomek ruszyli w dół rzeki, a Jarek i Damian skierowali się w górę rzeki.Po około 15 minutach od rozpoczęcia wędkowania odbieram telefon od kolegi Tomka który zgłasza mi że waśnie pobił swój rekord życiowy pstrąga potokowego łowiąc rybę o długości 53cm!

Ryba skusiła sie na wobler wykonany własnoręcznie przez Tomka:)

zyciowka_tomka_53cm_640x480.jpgno_kil_53cm_640x480.jpg53m_potok_tomka_640x480.jpg

Radość jest ogromna,pierwszy wypad w tym roku i odrazu jeden z klubowiczów łowi medalową rybę.Podniesieni na duchu tym faktem,nie bacząc na zamarzające przelotki naszych wędek obławiamy kolejne miejsca rzeki Por.Zaraz powyżej mostu w końcu mam branie,ryba uderza w małego koguta tuż pod moim brzegiem i młynkując walczy bardzo ładnie,jednak po kilku chwilach ładny ponad 40 cm pstrąg spada z kotwiczki,kolejno zaliczamy z Damianem kilka bardzo delikatnych brań, aż w końcu na mojej wędce melduje się wymiarowa rybka, pstrąg ma 35cm.

jarek_640x360.jpg

Potem jeszcze jedna tej samej wielkości.

jarek_35cm_640x360.jpg

Damian w końcu również zalicza pstraga 35cm.

damian_35cm_2_640x360.jpg

W drodze powrotnej do samochodu notujemy jeszcze kilka ładnych brań, niestety ryby są bardzo ostrożne,a brania nie do zacięcia.Po spotkaniu koło mostu okazuje się że Tomek dołowił jeszcze jednego potoka 36cm,Emil jednego małego pstraga(28cm) a Marek miał jedno niewykorzystane branie.Wszyscy zgodnie stwierdzamy że pstrągi są dziś nadwyraz wybredne, a winą za takie brania można obarczyć wysoki stan wody w ostatnim tygodniu przed naszym przyjazdem.Ryby po prostu są bardzo najedzone i stąd takie a nie inne żerowanie.Mimo to nasza ekipa złowiła w sumie 7 ryb z czego 6szt było wymiarowych, a jedna to piękny samiec 53cm kolegi Tomka.Wszystkie złowione przez nas ryby wróciły w super kondycji do wody, by w przyszłości móc znów sie z nimi spotkać.Po tych emocjach postanowiliśmy przenieść się nad rzekę Wieprz która jest rzeką zupełnie odmienną od rzeki Por.

Wieprz to piękna, głęboka i dzika rzeka.

imag0025_640x360_2.jpg

Po rozpaleniu ogniska i posileniu się specjałami znad ogniska ruszyiśmy do obławiania Wieprza.Na pierwszy rzut oka widać że po ostatniej wielkiej wodzie,rzeka jeszcze nie odpoczęła i jest przybrudzona.Niestety dla nas, ryby zupełnie nie współpracowały.Jedyne branie i wyjscie ryby zanotował kolega Marek, który w raz Emilem ruszył w górny odcinek rzeki.Jarek Damian i Tomek poszli w dół, ale poza fajnymi miejscami jakie obławialiśmy nie zanotowaliśmy nawet kontaktu wzrokowego z jaką kolwiek rybą.

damian_nad_wieprzem_640x480_2.jpgdamian_nad_wieprzem_niedziela_640x360_2.jpg

Ok godz 17.00 zakończyliśmy wędkowanie w ten bardzo udany dla nas dzień i udaliśmy się do miejsca zakwaterowania we wsi Bondyrz.Plan na dzień drugi naszego pobytu na gościnnej ziemi zamojskiej był prosty,rano łowimy na Wieprzu w okolicach Bondyrza i Kaczórek,a po południu w drodze powrotnej zachaczamy ponownie o Por.Niestety na Wieprzu ta "ciężka" popowodziowa woda i bardzo zmienna pogoda z mroźnej -7stopni w sobotę do 9 stopni na plusie w niedzielę! spowodowały całkowity brak brań pstrągów który to wynagrodziły nam piękne krajobrazy.Po przeniesieniu się nad Por znów pojawiły sie brania,niestety delikatne brania były nie do zacięcia,jedynie Marek i Tomek przez chwilę holowali swoje ryby, które i tak w końcu spadły.Tak więc pierwszy w 2016r klubowy wyjazd członków WKS Sandacz dobiegł końca i wszyscy wrócili do domu zadowoleni z postanowieniem powrotu nad rybne i piękne, dobrze zagospodarowane rzeki Zamojszczyzny.

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.