17 lutego, około 16.30 „ktoś" poinformował Komisariat w Miastku o tym, że na rzece Wieprzy są kłusownicy. Miastko poprosiło Komisariat w Trzebielinie by skontrolowali teren od Bożanki do Broczyny. Policjanci pojechali w kierunku rzeki Wieprzy w Bożance. W lesie na śniegu zauważyli świeże ślady samochodu. Przejechali lasem 2,5 kilometra, i zauważyli w lesie zaparkowanego VW Golfa III, obok koła samochodu w siatce ryby, ryby się jeszcze ruszały Poszli w kierunku rzeki, była godzina około 17.30, powoli robiło się ciemno. Zauważyli w środku rzeki mężczyznę z sprzętem elektrycznym i siatką oraz dwóch mężczyzn z siatkami łowiącymi ryby. Obserwowali ich około 15 minut. Zastanawiali się jak ich złapać by nie uciekli. Robiło się już ciemno, kłusole wyszli z rzeki i lasem ruszyli w kierunku samochodu, gdy ... usłyszeli „Policja - proszę stać". Policjanci kazali położyć się im na ziemi, założyli kajdanki i odwieźli na Komisariat. Po Golfa przyjechała laweta - przewiozła go do Miastka.
Kłusownikami okazali się:
Marian C. zamieszkały w Czarnicy, lat 39, Marcin Cz. Zamieszkały w Wałdowie, lat 25 oraz Sebastian G. zamieszkały Porzyczki, lat 24. W ubiegłym roku na rzece Jutrzence, ten sam patrol ujął ojca Sebastiana G. z 931 szt. pstrągami.
Razem 22 lipienie oraz 109 pstrągi potokowe, których wartość Zarząd Okręgu w Słupsku wycenił na ok. 30.000 zł!
Brawo Policjanci. Serdeczne podziękowanie od wędkarzy.
Komentarze (7)
tomet Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
RozwińToBoki Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Cyt.: "Dziwicie się ze, w naszych wodach nie ma ryb" - To jest właśnie nieprawda. Ci "Panowie" udowodnili jednoznacznie, że wody PZW są pomimo wszystko zasobne.
Cyt.: "Dosłownie szlag mnie trafia jak czytam o szkodliwości tych kłusoli - i tu się zgadzam, a kara powinna być solidna, dotkliwa, nieuchronna i wyegzekwowana do końca.
Cyt.: "Szkoda, że w tym przypadku nie było naszej etatowej (PSR) czy SSR straży rybackiej." - niezupełnie tak było. Jak tylko dotarła wiadomość do ZO PZW w Słupsku, od razu Prezes, Wiceprezes i Komendant Powiatowy pojechali na miejsce zdarzenia. W tym wypadku interweniowała ta służba, która otrzymała powiadomienie i która miała najbliżej. Tak, więc zarzut w stosunku do innych służb jest nielogiczny.
Cyt.: "Oby więcej takich kłusoli trafiało w ręce Policji" - oby jak najmniej takich kłusoli trafiało w ręce policji. Obyśmy doszli do sytuacji, kiedy ochrona wód będzie polegać wyłącznie na sprawdzaniu licencji i złowionych przez wędkarzy ryb. Przyczynić się do tego mogą jedynie takie kary, które będą odpowiednio wysokie, i wymierzane w taki sposób, aby ten proceder nie opłacał się w żadnej mierze.
Pozdrawiam.
slawek_buda Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Dziwicie sie ze,w naszych wodach niema ryb przez takich zlodzieji i klusoli takich ludzi powinni karac bardzo wysokimi grzywnami zeby zapamietali do konca swoich dni podziekowania dla tego co powiadomil policjantow i chwala policji za dobra akcie.
Karpisz Piotr Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Brawo, brawo, brawo. Oby więcej takich kłusoli trafiało w ręce Policji. Szkoda tylko, że zapłacą minimalne kary i po sprawie. Za każdą zkłusowaną rybę powinni płacić 1000 PLN. Albo tak jak jest w Kanadzie. 100 000 złotych kolegium i dziękujemy. Odechciało by się tej bandzie złodziei zabijać nasze ryby. Brawo Policja. Gratuluje.
Butkiewicz Paweł Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
RozwińChęciński Roman Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Duże brawa dla Policji i tak trzymać.Szkoda ,że w tym przypadku nie było naszej etatowej (PSR ) czy SSR straży rybackiej.Może by się czegoś nauczyli.Okręg powinien dać tym poilcjantom co najmniej Dyplom Uznania.Napewno pomogłoby to na większą współpracę.
dariuszkrystosiak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
W dyby i do lochu s......synów.
