Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Nagroda miesiąca z numeru 03/2011 - głowacica 12 kg!

Aktualności | 2011-03-29 | Publikujący: Wiadomości Wędkarskie

Wędkarze wybierający się na głowatkę po raz pierwszy powinni wiedzieć, że nie lada to przeciwnik. Ryba wyjątkowo silna i przebiegła, która wie, jak wykorzystać do ucieczki wartki nurt górskiej rzeki. Głowatka na złoty medal nie trafia się zbyt często, dlatego lądowanie dużej ryby udaje się tylko nielicznym, którzy dysponują mocnym jak głowatka sprzętem. Pamiętajcie o tym, aby nie zmarnować swojej życiowej szansy.

 

 

 

 

 

 

 

 

STANISŁAW DROBNY:

 

W sobotę 27 listopada 2010 r. pada deszcz ze śniegiem. Zimno, mroźno – czyli idealna pogoda na głowatkę. Już rankiem zjawiam się nad Dunajcem w Sromowcach Wyżnych wraz z kolegami Jarkiem i Danielem, z tzw. paki sandaczowo-muchowej. Od siódmej rano mieszam wodę już siódmym z kolei woblerem, i nic. Zakładam duże kopyto na 15-gramowej główce. Bania głęboka, prawie na 3 m. Pod nogami skały. Posyłam kopyto w głębinę i zaczyna się... Najpierw 20-minutowy odjazd. Sprzęt mam pewny, sprawdzony. Wędka Shimano Force  Master Jerk 200 cm (14–50 g), kołowrotek Shimano Stradic 4000 FA, plecionka Kamatsu 18 mm, przypon fluorocarbonowy do 20 kg. Ryba wychodzi pod powierzchnię chyba 10 razy – potwór. Wreszcie słabnie i dzięki pomocy Jarka ląduje na brzegu. Lądowanie było bardzo niebezpieczne, z trzymetrowej głębi wprost na skały pokryte śniegiem.

 

Świadkami połowu są Jarek i Daniel oraz związkowi strażnicy z Okręgu PZW w Nowym Sączu. Miarka wskazuje 105 cm, a później waga 12 kg. To moja największa głowatka i prezent na 50. urodziny!

Poleć znajomemu

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasza sonda

Gdzie najczęściej łowisz?
Możesz dodać komentarz.
głównie na pobliskim łowisku
na kilku łowiskach okręgu
na łowiskach z porozumień międzyokręgowych
na terenie całego kraju
poza granicami Polski
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin