Koło wędkarskie nr 6 Nowy Glinnik jest
specyficznym kołem. Zrzesza w swych szeregach przede wszystkim żołnierzy
zawodowych, pracowników wojska oraz emerytów i rencistów wojskowych.
Jest tak z racji tego, że od 1973 roku kiedy koło powstało działa ono na
terenie osiedla wojskowego przy Jednostce Wojskowej w Nowym Glinniku.
Jak
na teren związany z wojskiem działa na terenie osiedla Klub
Garnizonowy, którego kierownikiem jest Pan Ryszard Cukier. Świetny facet
i kolega otwarty na różne propozycje. Koło od wielu lat współpracuje z
klubem organizując szereg imprez, łacznie z udziałem naszych zawodników w Mistrzostwach Polski Wojska Polskiego w Węgorzewie.
Od wielu lat rozgrywane są również zawody o "Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego". Tak było i w tym roku.
21 sierpia 2010 roku zaplanowano zawody w Drzewicy. Pan Ryszard ufundował puchar i załatwił autobus, żeby
przewieźć zawodników nad zalew w Drzewicy. Pozostałe rzeczy były już w
gestii zarządu koła.
Rano zbiórka o godzinie 5.00, ładowanie sprzętu i
przedmiotów niezbędnych do zabezpieczenia zawodów i pół godziny później
wyjazd. Po drodze zabieramy jeszcze kolegów z Glinnika i Konewki.
Większość zawodów rozgrywanych w naszym kole to zawody spławikowe tak było i teraz.
Nad
wodą czekają już Piotrek, Adam i Bogdan, którzy pojechali wcześniej aby
zabezpieczyć teren i rozstawić namiot na biuro zawodów. Pogoda
dopisuje, jest ciepło i bezchmurnie. Komisja sędziowska pod
kierownictwem Janusz Jarząbka szybko sprawdza teren, poprawia stanowiska
i można losować.
Atmosfera jest napięta bo większość wędkarzy jeszcze na tym łowisku nie wędkowała.
Nasuwają się pytania:
- Jaka jest tu ryba?
- Jaką strategię zastosować?
- Czy łowisko jest równe dla wszystkich?
Tydzień wcześniej Piotrek Maciąg był tu na treningu i połowił ładne ryby. Jak będzie dzisiaj?
Losowanie
i pierwsza niespodzianka. Piotrek losuje stanowisko na którym tydzień
wcześniej wędkował. Zdradza kilka tajemnic kolegom i do boju. Zawody
trwją 3 godziny od 8.00 do 11.00. Co bierze? Mała płotka, leszczyk i
okonek. Ale wiem, że są tu ładne leszcze i liny.
Po lini słychać drugą niespodziankę. Bartek Ciach miał na kiju dużego bonusa ale po krótkim holu ryba schodzi z kija.
Jest
i trzecia niespodzianka. Na zawodach odwiedził nas kolega Krzysztof Maj. Wiedział, że mamy zawody więc z nidalekiego Opoczna wpadł
zobaczyć jak to się robi u nas. Kilka ciepłych słów i już umówiliśmy
wspólne zawody z kolegami z Koła nr 11 Opoczno Miasto we wrześniu.
Jest
i koniec zmagań. Nikt nie złowił bonusa więc do ważenia idą drobne
ryby. Jak można było przewidzieć wygrał znający wodę Piotrek Maciąg z
wynikiem 3430 pkt., drugi był Heniek Bernaciak z wynikiem 2840 pkt.,
trzeci Mirek Przybyłek 2525 pkt. Ryby po delikatnym zaważeniu wróciły do
wody.
Po kiełbasce z grilla odbyło się wręczenie pucharu zwycięzcy oraz talonów do realizacji w sklepie wędkarskim.
Wszyscy
zgodnie stwierdzili, że ładna woda i dobrze zarząd koła zrobił
organizując tu zawody. Ze śpiewem na ustach wesoły autobus wracał do
Nowego Glinnika.
W tym miejscu serdeczne dzięki dla Prezesa koła w
Drzewicy Pana Józefa Liwińskiego za poinformowanie swoich wędkarzy o
rozgrywanych zawodach.
