Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Szczupak na srebrny medal

Aktualności | 2009-05-11 | Publikujący: Koło PZW Wola Uhruska

Szczupak 10,50 kg 120 cm Zbiornik Majdan Zahorodyński 2009-05-01

        W dniu 1 maja 2009 r. rozpoczęliśmy kolejny sezon połowu drapieżników. Z nadzieją ruszaliśmy nad wodę, żądni sukcesów. Niestety, pogoda nie dopisała. Wiał silny wiatr, a duża fala utrudniała połowy. Nie wszyscy wrócili do domu „o kiju”, a niektórzy tak jak Adam Walczuk - nasz Kolega z Koła, mogą go zaliczyć do bardzo udanych. A oto jak opisał swój sukces „Łowca srebrnego szczupaka”.  

 

        Niechętnie jechałem na Majdan Zahorodyński, bo ponton 25-letni choć poklejony silikonem - to jednak przepuszczał powietrze w wielu miejscach. Nad zbiornikiem godz. 4.30. Okazało się, że jest prawie sztormowa fala. Musieliśmy pod wiatr płynąć ok. 200 m. Fale przelewały się przez ponton. W środku miałem 20 cm wody. Planowałem tylko spinningować, ale na wszelki wypadek wziąłem lekką szczupakówkę i trzy małe karasie srebrzyste. Okazało się, że szczupaki ładnie "biją", tylko że... wyłącznie takie o długości 45 - 48 cm. Tam jest wymiar 50 cm. Takich złowiłem i wypuściłem 13 szt. W trakcie spinningowania musiałem dopompować komory pontonu (z butli ze sprężonym powietrzem). W czasie tej czynności nie zauważyłem, że wichura zdmuchnęła mi wiosła. Musiałem dryfować do brzegu i ich szukać. Znalazłem w trzcinach po 0,5 godz. Gdy ponownie ruszyłem pod fale - na trzcinach złamałem szczytówkę spinningu. Zrezygnowany postanowiłem dopłynąć do wystających grążeli, i tam po spinningować zapasową wędką. Gdy dopłynąłem okazało się, że plecionka z gumką tak się zaplątała na szczytówce, że tylko pozostało cięcie nożem. Odpuściłem więc spinningowi i zarzuciłem szczupakówkę. Natychmiast miałem branie i po chwili wyciągnąłem szczupaka .... 48 cm! 

 
        Zarzuciłem drugi raz, tym razem w lewo, gdzie plecami do mnie siedział na pontonie mój znajomy. Była godz. 8.50 .  Po 2 minutach znów branie. Odczekałem minutę, zaciąłem, najpierw spory opór, potem już lekko coś ciągnę (myślę - pewnie znów "maluch" tylko że w zielu). Po chwili jak mi przygięło wędkę! Szpula na ustawionym hamulcu zajazgotała, ryba wyciągnęła ok. 10 m plecionki i zamurowała w grążelach. Po chwili ruszyła w bok. Hol trwał ok 10 min. Gdy zobaczyłem Go przy pontonie, zamurowało mnie! Kolos! Trzęsącymi rękoma zacząłem wyciągać z tyłu pontonu podbierak i... co za pech! Góra nowego podbieraka oderwała się od rączki a mnie w ręce został tylko uchwyt! Błyskawicznie złapałem siatkę podbieraka i z trudem wyjąłem nią szczupaka. Na dnie pontonu zębacz zaczął szaleć, połamał mi plastykowe kółka w sadzu - następna strata! Nie wyjmując szczupakowi z pyska kotwiczki popłynąłem jak najszybciej z falą do brzegu. Tam okazało się, że zębacz połknął głęboko przynętę, a z boku paszczy przy tzw. zawiasie wystaje krętlik z plecionką. Gdy wyprostowaliśmy plecionkę w kierunku przodu pyska, okazało się, że 10 cm plecionki byłoby wśród zębów, gdyby nie ułożyła się z boku pyska przy zacięciu! Co tam straty w sprzęcie jakie mi się tego dnia przytrafiły, gdyby ryba przecięła plecionkę - to byłaby strata!


        Na brzegu kibice rybę zmierzyli, miała 120 cm. Znalazła się waga, którą przy ważeniu uszkodzono, bo miała zakres do 5 kg. Druga waga miała zakres do 10 kg - też za mało. Dopiero w domu, przy udziale Prezesa Koła i innych wędkarzy zważyliśmy i szczupak miał 10,50 kg z "hakiem".


        Wcześniej na brzeg kilkunastu wędkarzy zrobiło sobie z Nim zdjęcie. Byli koledzy z Lublina, Rogoźna, Siedliszcza, Warszawy i Chełma.

 

 Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.

 

Informacje o wyczynie Kolegi Adama ukazały się również:

Dziennik Wschodni

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (9)

  • SZUWAREK_Włodawa Damian Data dodania: 10 lat temu Oceń: 1 + / -

    szuwarek_wlodawa

    Bestia dał popalić pewnie.Pozdrawiam i życzę takiego potworka :) na Bug.Dlaczego nie pytacie ile sztuk wypuścił ????? kolega przecież to nie kłusownik.Takie potworki są zabijane na tarliskach notorycznie czepcie się kłusoli.Wędkarz to też myśliwy tak???

  • cien_nocy Data dodania: 10 lat temu Oceń: 5 + / -

    cien_nocy

    Szczupak piękny!!!Ale czy nie lepiej było mu podarowac zycie?Więcej radosci i dumy wedkarzowi daje wypuszczenie takiego okaza! (Polska mętalnosć co złowie to zjem)

  • p_brz Data dodania: 10 lat temu Oceń: 4 + / -

    Ile razy udało Wam się złapać w polskich wodach szczupaka ponad 1 m? gdybyśmy wiecej ryb wypuszczali to i pewnie cześciej każdy z nas mógłby sie pochwalic taaaką rybą... a tak przy okazji nie zabrałem ryby od 3 lat... miło popatrzeć jak ryba odpływa...

  • adek14 Data dodania: 10 lat temu Oceń: 3 + / -

    NO DOBRA ! PRZEKONALIŚCIE MNIE. NASTĘPNEGO TAKIEGO WYPUSZCZĘ - CHOĆ W MOICH STRONACH BĘDĘ UCHODZIŁ ZA DZIWAKA.... ( A tak w ogóle to rzadko łowię szczupaki, a jak już mi się przytrafi zębacz - to poniżej 50 cm nie zabieram).

  • Selin Bartosz Data dodania: 10 lat temu Oceń: 8 + / -

    bartekwwo

    Gratulacje piekny okaz adek14 ja napewno bym go nie zabral do domu po 1. stare miesa a po 2 DNA do rozmnarzania tego szcupaka jest na wage zlota

  • adek14 Data dodania: 10 lat temu Oceń: -6 + / -

    Rozwiń
  • p_brz Data dodania: 10 lat temu Oceń: 13 + / -

    Oczywiście, że nie wrócił do wody... inaczej by nie było zdjęcia na tle rynny, po co wywalać kasę na zarybianie jeśli zabijamy doskonałą maszynę do rozrodu, jak taki 120 cm okaz.

  • dragonber Data dodania: 10 lat temu Oceń: 14 + / -

    Mam tylko nadzieje że ten piękny okaz wrócił cały i zdrowy do wody gdzie jego miejsce. Bo jak nie to szkoda czasu na czytanie o mordowaniu ryb w naszych wodach.

  • Mariak Krzysztof Data dodania: 10 lat temu Oceń: -2 + / -

    Rozwiń

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Czy stosujesz zasadę "Złów i wypuść"
TAK
NIE
nie rozumiem pytania
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin