Projekt został skierowany do okręgów PZW oraz naukowców współpracujących z PZW w ramach Komisji Zagospodarowania i Ochrony Wód oraz Rady Naukowej, z prośbą o konsultacje. Oczekujemy na wyważone i fachowe komentarze do projektu, jak również uwagi i spostrzeżenia, które będą pomocne w wypracowaniu stanowiska Polskiego Związku Wędkarskiego.
Materiały dotyczące projektu zostały zamieszczone na stronach MRiRW w Biuletynie Informacji Publicznej - zobacz.
Jak wyjaśnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt jest II etapem prac legislacyjnych zmierzających do nowelizacji przepisów ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym. Pierwszy etap prac nowelizujących ww. przepisy dotyczył zagadnienia funkcjonowania administracji publicznej w województwie w zakresie rybactwa śródlądowego do ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie, który opracowany był w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, zgodnie z decyzją Rządu Rzeczypospolitej Polskiej o dokończeniu prac nad reformą administracyjną kraju. Opracowane w ramach I etapu prac przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2009 r.
Drugi etap prac legislacyjnych poświęcono wyłącznie zagadnieniom związanym z koniecznością wdrożenia nowych przepisów Unii Europejskiej, które na państwa członkowskie i podmioty zajmujące się chowem, hodowlą i połowami ryb w wodach śródlądowych nakładają szereg nowych obowiązków w różnych dziedzinach. Wydzielenie tych zagadnień do odrębnego etapu jest uzasadnione potrzebą zapewnienia terminowego wdrożenia regulacji dostosowujących krajowe przepisy do obowiązków nałożonych w trzech nowych unijnych rozporządzeniach. Szczegółowe wyjaśnienia znajdują się w uzasadnieniu do projektu Ustawy o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym zamieszczonym w Biuletynie Informacji Publicznej MRiRW.
Jednocześnie Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że rozważane jest przygotowanie założeń merytorycznych do III etapu prac legislacyjnych, który poświęcony będzie wyłącznie zagadnieniom związanym z warunkami prowadzenia rybactwa śródlądowego w oparciu o przepisy prawa krajowego. Założenia merytoryczne przygotowywane będą miedzy innymi w oparciu o strategię rozwoju akwakultury, której przygotowanie zostało zapowiedziane w Programie Operacyjnym "Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013" .
Ewentualne uwagi i wnioski prosimy kierować do okręgów PZW, bądź bezpośrednio na adres Zarządu Głównego - zgpzw@zgpzw.pl, z dopiskiem w temacie: Konsultacje projektu ustawy.
Mamy nadzieję, że głos liczącej ponad 600 tys. członków organizacji polskich wędkarzy będzie potraktowany z całą powagą.
Antoni Kustusz
Rzecznik prasowy ZG PZW
Komentarze (15)
szymon_2003 Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
administrator nie kasuj komentarzy
szymon_2003 Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Wtorek, 09 grudnia 2008 Gazeta wroclawska
Wędkarze będą musieli spisywać złowione ryby
Męcząca księgowość i papierkowa robota nad jeziorem lub rzeką zamiast satysfakcji ze złowionych ryb czekają na wędkarzy w Polsce.
Ministerstwo Rolnictwa chce uprzykrzyć życie 1,5 mln wędkarzom, zmuszając ich do prowadzenia Za lekceważenie biurokracji grozi zakaz wędkowania
buchalterii. Za lekceważenie biurokracji grozi zakaz wędkowaniaProjekt zmiany ustawy przygotowanej przez
resort jest w konsultacjach społecznych. Nowe przepisy mogą wejść w życie już w przyszłym roku.
Według propozycji Ministerstwa Rolnictwa, które zamierza znowelizować ustawę o rybactwie śródlądowym pochodzącą jeszcze z 1985 r., wszyscy wędkarze będą musieli spisywać złowione ryby. Wybierając się nad wodę, będą musieli pamiętać nie tylko o wędkach, gumiakach, robakach oraz papierosach i alkoholu na rozgrzewkę.
Konieczne będzie też małe podręczne biuro, czyli notes lub specjalne druczki do wypełnienia długopisem. W amatorskim rejestrze połowu ryb wędkarz wpisze, jaką złowił rybę, np. okonia, jej długość, a także informację, o której godzinie i gdzie ją złowił.
Co ważne, rybę trzeba będzie odnotować zaraz po zdjęciu z haczyka. Z obowiązku biurokratycznego nie zwolni wędkarza nawet przepływający obok wielki szczupak. Kij trzeba odłożyć niezależnie od szykującego się kolejnego brania i wziąć się za wypełnianie papierków. Księgowość obejmie prawdopodobnie tylko ryby wymiarowe, które wędkarz włoży do siatki i zabierze do domu. Wpuszczone z powrotem do wody nie trafią do statystyki.
Urzędnicy uwzględnili w nowych przepisach postęp technologiczny. Bo jeśli ktoś nie zechce używać papieru - łatwo go przecież zamoczyć lub ubrudzić rękoma lepkimi od rybiego śluzu - to swoje trofea będzie mógł odnotować w telefonie komórkowym albo laptopie. A potem raport wysłać SMS-em czy też mejlem do koła wędkarskiego, które opracuje zbiorcze sprawozdanie.
Leniwi i oporni będą karani. Za brak sprawozdań wędkarz nie dostanie nowego pozwolenia na łowienie ryb. Grozić mu też będzie grzywna lub nagana.
Po co to wszystko? Ministerstwo tłumaczy, że mamy coraz więcej wędkarzy i trzeba oszacować, jak ich połowy wpływają na zasobność jezior i rzek. A to pozwoli na prowadzenie sensownej gospodarki rybackiej.
Resort podkreśla, że rejestry wymagane są w innych krajach i należą do kanonu "dobrej praktyki wędkarskiej". W Czechach prowadzi się je od 30 lat. Są nawet akweny, gdzie złowione ryby trzeba z powrotem wpuszczać do wody.
Igor Wawrzyniak z Departamentu Rybołówstwa Śródlądowego Ministerstwa Rolnictwa podkreśla, że projekt ustawy zawiera też inne ważne rozwiązania, które musimy wprowadzić w związku z dostosowaniem naszego prawa do norm Unii Europejskiej. Chodzi m.in. o zaostrzenie grzywien za kłusownictwo czy możliwość karania za tzw. podżeganie do nielegalnego łowienia.
- To bez sensu, żeby w polowych warunkach czy na środku jeziora w łódce wypełniać jakieś dokumenty - denerwuje się Paweł Bielecki z Ząbek, zapalony wędkarz z ponad 20-letnim stażem.
Antoni Kustusz, rzecznik Polskiego Związku Wędkarskiego, zwraca uwagę, że związek już od wielu lat prowadzi swoje statystyki. Zgłoszenia przesyła ok. 50 proc. naszych członków, ale nikt ich nie zmusza, by ryby mierzyli nad wodą. Ponadto za brak buchalterii nie ma kar. - Odwołujemy się do sumienia wędkarzy - podkreśla Kustusz.
Rzecznik wyjaśnia, że dzięki tej statystyce naukowcy mogą stwierdzić, co dzieje się pod wodą. Ale sądzi, że obwarowanie tego zakazem łowienia nie jest najlepszym pomysłem. - Obecna ilość danych statystycznych wystarczy naukowcom do analiz. Wymuszanie tego na wszystkich wędkarzach sprawi, że część z nich zlekceważy obowiązek lub zniechęci się do uprawiania legalnego hobby - argumentuje rzecznik PZW.
Rejestry wędkarskie chciano wprowadzić w Polsce jeszcze w czasach PRL. Wtedy w obronie wodnego hobby stanęła komunistyczna prasa, która obśmiała pomysł.
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Ministerstwo Rolnictwa "odsyła" pisma z uwagami do projektu ustawy z powodu formalnego - zgłoszone nie na urzędowym formularzu. Można wydrukować ze strony ministerstwa (http:/bip.minrol.gov.pl/) formularz i wypełnić, przenosząc dotychczasowe uwagi, i powołać się na otrzymane pismo - numer i datę o brakach formalnych! Jest na to 7 dni!
PRZEMEK Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Drugą sprawą jest już od wielu lat forsowana sprawa zwiększenia uprawnień Społecznej Straży Rybackiej.
Sprawa kilkakrotnie poruszana we wnioskach na walnych zgromadzeniach koła PZW przy WSK Kalisz i przekazywana do Zarządu Okręgu Kaliskiego .Odpowiedż co roku ,będą zmiany w ustawie o rybactwie śródlądowym, a tu nawet śladu.
PRZEMEK Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Uważam iż rejestr jest potrzebny ale nie w takiej formie.Obowiązek wpisywania każdej ryb po złowieniu ?
Beznadzieja,ciekawe jak to zrobić łowiąc na bata lub laskę np.płotki w ilości jedną na 10 s. ,przecież to horror.
Może w UNI ktoś łowi 1 rybę na 2 godz. lub ten kto to wymyślił nie ma żadnego pojęcia o łowieniu ryb.
Najlepszym rozwizaniem jest wypisywanie rejestru połowu (data,miejsce połowu przed rozpoczęciem wędkowania a wpis złowionych ryb po zakończeniu lub w domu)
Iwańczak Bogdan Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Kompromisowym rozwiązaniem w rejestrowaniu połowu ryb, byłby obowiązek wpisywania do rejestru na łowisku bezpośrednio po złapaniu ryb objetych limitem ilościowym a nie wagowym - pozostałe ryby wpisywane powinny być po zakończeniu połowu . Przywrócenie użycia podrywki wędkarskiej jest bardzo dobrym rozwiązaniem, oczekiwanym przez wielu wedkarzy łowiących metodą na tzw żywca.
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Ktoś z ministerstwa rolnictwa powiedzial w komentarzu do propozycji zmian, że przecież można brać ze sobą na ryby laptop!
:)
Ale gorsza rzecz: ministerstwo rolnictwa chce położyć łapę na pieniądzach z zarybień, decydując bez udziału ministra środowiska i Państwowej Rady Ochrony Przyrody o treści programów przywracających ryby wędrowne w polskich wodach i jakie to będą ryby!
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Piotrowski Tomasz Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
RozwińDylewski Dariusz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Darek będzie prawdopodobnie tak jak zwykle, nasze propozycje pójdą do szuflady bo ZG PZW wie lepiej co dla nas będzie najlepsze.
Tyczyński Cezary Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
no comment,
chcemy znać rozwój sytuacji
http://wedkarzu.dyskutuj.com
dariuszkrystosiak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Na innych portalach trwa wymiana poglądów a tutaj brak forum.Tylko czy przesłane do ZG propozycje bedą przeczytane?Osobiście (i nie tylko ja)mamy wątpliwości czy nie jest to na zasadzie niech się wędkarze wykażą a my i tak po swojemu zrobimy.Sprawdziłem na stronie PSR Mazowsze wyniki.
W 2007 56 spraw o kłusownictwo skierowano do sądów a w tym jak na razie 33.Gdzie czytałem że w skali kraju jest to więcej niż 1000 spraw.Chyba można przyjąć że przynajmniej 50% przypadków kłusownictwa miało miejsce na wodach PZW.Cz na oficjalnej stronie PZW nie powinno być podanych wyroków w sprawach o kłusownictwo?A może na sprawach nie ma przedstawiciela PZW więc sąd uznaje że gospodarz wody jest nie zainteresowany?
Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Przecież ten projekt to bełkot. czy ktoś to przeczytał? przeczyta?
Czy ktoś potrafi powiedzieć o co w tych zmianach chodzi?
Czy to prawda że zmiana wyjmie kłusownictwo z przestępstw, czyli usankcjonuje obecną praktykę niekarania kłusowników?
Ryby "obce" - powinien decydować minister ochrony środowiska nie rolnictwa!
Rejestry - były, będą w ustawie?
Podrywka - będzię dopuszczalna, ale co znaczy ten skomplikowany komentarz?
Kusza ! - przecież to średniowiecze, jak szarpak!
