W Domu Wędkarza w Warszawie 30 maja odbyło się posiedzenie Zarządu Głównego PZW. Obradujący pod przewodnictwem prezesa Eugeniusza Grabowskiego, Zarząd Główny uczcił minutą ciszy zmarłego 23 maja wybitnego działacza PZW, prezesa ZO PZW w Krakowie, kol. Zbigniewa Dziedzica.
Następnie przystąpiono do analizy wyników sprawozdania finansowego PZW za 2008 r. Pod nieobecność skarbnika ZG PZW kol. Waldemara Gozdka (wyjazd służbowy za granicę) informację o bilansie PZW przedstawił dyr. biura ZG, kol. Władysław Waligóra. Sprawozdanie łączne PZW, obejmujące działalność ZG PZW, Gospodarstwa Rybackiego PZW w Suwałkach i Redakcji ,,WW’’ i zbadane przez biegłego rewidenta, zamknęło się sumą bilansową 21.215.367,28 zł z wynikiem dodatnim, natomiast zbiorcze sprawozdanie finansowe PZW za 2008 r., obejmujące działalność 45. okręgów PZW posiadających osobowość prawną, które bilansują działalność kół i swoich zarządów oraz wynik w/w sprawozdania łącznego PZW, zamknęło się sumą 136.268.374,77 zł i dodatnim wynikiem bilansowym. Z analizy danych sprawozdania finansowego Związku wynika, że wskaźnik wartości majątku przypadający na jednego członka PZW osiągnął kwotę 222 zł i wzrósł w stosunku do roku poprzedniego o 4 zł (2 proc.), przy wzroście liczby członków o 7 proc., co pozwala stwierdzić, iż PZW, jako cała organizacja, zgromadził w ciągu swego istnienia zasoby majątkowe zapewniające stabilna kondycję finansową i zdolność do inwestowania w rozwój swojej działalności. W podsumowaniu analizy zbiorczego sprawozdania finansowego PZW za 2008 r. stwierdzono, iż uchwalone na 2008 r. stawki kwotowe składek statutowych i zastosowany ich podział na szczeble organizacyjne Związku, zapewniły sfinansowanie wszystkich celów i zadań objętych budżetem PZW. Ujawniły się jednak, w określonej grupie jednostek organizacyjnych, mankamenty w prawidłowości finansowania tych celów i zadań. Dotyczy to w szczególności rosnących kosztów działalności sportowej oraz stosunkowo dużej rozpiętości pomiędzy poszczególnymi okręgami w uchwalonych przez nie stawkach kwotowych składki okręgowej.
Po wysłuchaniu stanowiska Głównej Komisji Rewizyjnej, które przedstawił przewodniczący GKR kol. Władysław Ogrodowczyk, a także po dyskusji i wyjaśnieniach dotyczących szczegółów przedłożonych dokumentów, członkowie ZG PZW jednogłośnie przyjęli oba sprawozdania, postanawiając jednocześnie o przyjęciu jednostkowych sprawozdań finansowych Zarządu Głównego PZW, Gospodarstwa Rybackiego PZW w Suwałkach i Redakcji ,,WW’’ zaś wynik dodatni w wykazany w sprawozdaniu łącznym tych jednostek przeznaczyć na zwiększenie funduszu statutowego.
Z kolei członkowie ZG PZW zapoznali się z informacją o działaniach kontrolnych GKR w I półroczu 2009 r, a także uzgodnili plan pracy i terminarz posiedzeń ZG i jego Prezydium w II półroczu br.
Następnie wysłuchano wstępnych ocen stanu realizacji Uchwały programowej XXVIII KZD, wskazując na zagadnienia niezbędne do pokazania oraz do dalszej analizy przed ujęciem ich w sprawozdaniu na XXIX KZD. Z przedstawionych przez kol. kol. E. Grabowskiego, J. Nyka, A. Zwarycza, W. Zuszka, informacji oraz po wymianie poglądów wynika, iż zdecydowana większość zadań programowych zawartych w uchwale programowej XXVIII KZD została pomyślnie zrealizowana, a zagadnienia, których realizacja odsunęła się w czasie, mają przyczyny niezależne od Związku i podlegają dalszej analizie co do możliwości ich wykonania.
W sprawach bieżących zapoznano się z informacją o przebiegu i wynikach kampanii sprawozdawczo wyborczej oraz odbytych już 17. Okręgowych Zjazdów Delegatów, w wyniku których dokonała się zmiana 4. prezesów ZO. W Białej Podlaskiej został nim kol. Dariusz Karmasz, w Białymstoku – Ryszard Broniszewski, w Opolu – Marian Magdziarz i w Nowym Sączu – Józef Kaczor.
Z kolei zatwierdzono uchwały Prezydium ZG PZW oraz ustosunkowano się do wniosku Prezesa ZO PZW w Radomiu w sprawie zmian w Regulaminie postępowania w sprawach przewinień członków PZW poprzez wykreślenie w par. 25 ust. 3, jako niezgodnego ze Statutem PZW, zapisu ,,Zatarcie skazania za karę określoną w par. 17 ust. 5 Regulaminu, następuje z upływem 4 lat od uprawomocnienia się orzeczenia’’.
Zarząd Główny PZW podjął także uchwały w sprawach majątkowych a także, w związku z uruchomieniem portalu www.SzkółkaWędkarska.pl, uchwałę w sprawie zarejestrowania do 30 czerwca br. na portalu związkowym www.pzw.org.pl wszystkich szkółek wędkarskich, które działają w okręgach PZW.
Wysłuchano także informacji dotyczących przypadków rejestrowania się kół PZW w portalach o charakterze komercyjnym, informacji o zagadnienia dotyczących sprawozdania o wynikach współpracy PZW i MON, a także o wnioskach napływających z okręgów i od internautów w sprawie nasilającego się zjawiska spływania kajakami po wodach górskich. Uznano, iż sprawa ta wymaga pilnego wyjaśnienia i uzgodnienia wspólnego stanowiska wszystkich zainteresowanych stron.
Antoni Kustusz
Rzecznik prasowy ZG PZW
Fot. Antoni Kustusz
Komentarze (1)
azet Data dodania: 3 lata temu Oceń: 2 + / -
RYBY GŁOSU NIE MAJĄ…
Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie
sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd.
My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że
w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na
wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą -
mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę
Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli
w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!!
Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami.
Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje
się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW
ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co
robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa.
A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy,
popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat?
Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc?
Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma,
Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje,
Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!!
A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET (redblog.poranny.pl)
