Śnięcia wystąpiły nie tylko na dopływach tych rzek: Nurcu, Broku, Liwcu, ale także w ogromnej skali na Zalewie Zegrzyńskim. Trudno dzisiaj określić przyczyny tak wielkiej katastrofy, choć wszystko wskazuje, że jest to efekt niezwykle głębokiej przyduchy spowodowanej czerwcowymi i lipcowymi ulewami i podtopieniami nadrzecznych pół i łąk. Przyczyny poznamy po specjalistycznych badaniach, które prowadzą laboratoria sanepidu i służb ochrony środowiska, zaangażowane do tych badań po alarmach ze strony wędkarzy, kół i okręgów PZW, gospodarujących na tych wodach.
Straty są ogromne, mogą dotyczyć nawet większości populacji ryb w dotkniętych klęską rzekach. To grozi przyszłości wędkarstwa na tych wodach.
Wobec tak masowej skali przyduchy, jaka dotknęła Bug i Narew wraz z dopływami liczy się każda chwila, by ratować wody, których jesteśmy rybackimi użytkownikami. Apelujemy do wszystkich wędkarzy, kół i okręgów PZW z terenów objętych klęską o aktywne włączenie się do usuwania skutków masowych śnięć ryb, o zgłaszanie wszystkich przypadków zatruć odpowiednim służbom ichtiologicznym i sanitarnym, o usuwanie śniętych ryb z wód i ich otoczenia.
Wzywamy wszystkie instytucje i organizacje, które mogą udzielić wędkarzom pomocy i włączyć się do ratowania tych pięknych rzek o przyłączenie się do nas i udział w usuwaniu skutków przyduchy.
Czekamy na informacje i zdjęcia z terenów objętych klęską, które wykorzystamy do opracowania raportu o skutkach letniej przyduchy i dostarczymy do odpowiednich władz.
Antoni Kustusz
Rzecznik prasowy ZG PZW
czytaj więcej: http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090710/OSTROW/389446344
Komentarze (9)
Lipiński Daniel Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Miom skromnym zdaniem brak tlenu może i jest przyczyną padania ryb, ale chyba nie na tak wielką skalę? Kilkadziesiąt ton padniętej ryby, od małych po takie o których Nam, wędkarzom nawet się nie śniło złowić. W naszych pięknych rzekach musiało być coś jeszcze, co do takiego stanu rzeczy doprowadziło, ale o tym osoby badające albo nie wiedzą, albo nie mówią. Czekam na rozstrzygnięcie się tej sprawy, bo ktoś musi beknąć za tę ekotragedię!!!Pozdrawiam.
cinek1979 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
wielka tragedia i współczucia wędkarzmom z tych terenów....zastanawiam sie jak nasze kochane PZW podejdzie do sprawy wykrycia i pociągnięcia do odpowiedzialności karnej i finansowej przypuszczalnego truciciela, lato nie jest jakoś strasznie gorące, woda nie wyższa od tej w 1997 a wtedy ryby masowo nie zdychały....
tomek1983 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
A kto mi wytłumaczy dlaczego zdychają bobry i ptactwo wodne. Mieszkam w Małkinii Górnej. Ostatnio widziałem 2 sztuki z mostu jak płynęły wodą. A z ryb to najwięcej leszczy, płoci, brzan, okoni i szczupaków.
Morzyk Robert Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -
Na Odrze tez widzialem pare snietych ryb :|
rybi Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
a może zakłady i fabryki istniejące nad wodami naszymi koźystają z bardzo wysokiej wody i wylewają wtedy co się da ????To tez by się zgadzało .
mlotekone Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Czy to na pewno przyducha ? Zawsze mi się wydawało ,że deszcz dotlenia wodę i jeszcze do tego brak tlenu w rzekach też jest nieprawdopodobny . A m oże to jakieś toksyczne odpady z dzikiego wysypiska (których nigdzie nie brakuje) wymyte przez deszcz ?
Niemniej jest to tragedia ,nie tylko dla wędkarzy.
sandaczyk Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Nie dosyć że rybacy wyłapują co się da,to jeszcze natura gnębi nasze rzeki.Polski związek wędkarski powinien zakazać odłowów sieciowych na rzekach ,ale chyba to nie realne.We Włocławku tym bardziej .Pozdrawiam zdesperowany wędkarz.
Stawarz Marek Data dodania: 2 lata temu Oceń: -2 + / -
Rozwiń