Przeciwko budowie małych elektrowni wodnych na podkarpackich rzekach pikietowało dzisiaj w Rzeszowie kilkudziesięciu wędkarzy.
Przegradzanie rzek i budowanie na nich małych
elektrowni jest równoznaczne z wydaniem na nie wyroku śmierci. Tak
uważają wędkarze skupieni w Polskim Związku Wędkarskim, którzy
pikietowali dzisiaj w Rzeszowie, przed gmachem Urzędu Marszałkowskiego.
Była to pierwsza manifestacja, jaką przeprowadzono przed - oddaną do
użytku we wrześniu - nową siedzibą władz samorządu wojewódzkiego.
-
Przegradzanie rzek spowoduje nieodwracalne straty krajobrazowe i
wyginięcie cennych gatunków ryb. To grozi także podkarpackim rzekom, bo
na samej Wisłoce są plany budowy pięciu małych elektrowni - uzasadniał
Roman Depowski, prezes Zarządu Okręgu PZW w Rzeszowie.
Protestujący rozdawali ulotki przechodniom i zanieśli petycję do marszałka podkarpackiego.
-
Nasza pikieta jest fragmentem ogólnopolskiej akcji protestacyjnej
przeciwko budowie małych elektrowni na polskich rzekach - mówi Roman
Grodecki, prezes koła PZW w Głogowie Małopolskim.
Wojciech Malicki
źródło: nowiny24.pl
