27 maja 2005 roku o świcie wędkarze łowiący ryby w okolicach Korwinowa zauważyli, że woda w Warcie zmieniła barwę na mleczną. Jeszcze tego samego dnia sygnały o rybach pływających do góry brzuchami dotarły do Centrum Zarządzania Kryzysowego w Częstochowie. Śnięte ryby zaobserwowano między Korwinowem a Słowikiem, w kolejnych dniach - na 30-kilometrowym odcinku Warty od Poraja do Jaskrowa. Inspektorzy ochrony środowiska początkowo sugerowali, że niski stan rzeki i upał spowodowały niedotlenienie wody i masową śmierć ryb. Jednak wyniki badań próbek wskazały, że ktoś wypuścił do rzeki mycetox extra - biobójczy środek stosowany m.in. w odkażaniu przemysłowych hodowli grzybów.
Ustalono, że substancja dostała się do rzeki w Poraju - kanałem z firmy Fuginpol Jerzego Ł. Jak potem stwierdzono w śledztwie, w zakładzie nie tylko nie zachowano środków ostrożności zalecanych przez producenta preparatu, ale nie było nawet umowy na odbiór ścieków przez wodociągi. Firma nie miała też własnej oczyszczalni.
... czytaj więcej