Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

Lament nad Wartą - wyłowione z poczty

Aktualności | 2008-08-01 | Publikujący: Zarząd Główny PZW

----- Original Message -----

From: Dominik J.

To: prezes@zgpzw.pl

Sent: Wednesday, July 30, 2008 5:06 PM

Subject: Skarga na pożałowania godne PZW

 

Witam

nigdy dotąd nie pisałem swoich pretensji, ale postanowiłem to zrobić
teraz - w obliczu rozmiaru klęski do jakiej bierny i niekompetentny PZW
doprowadził MOJĄ RZEKĘ. Mowa tu o Warcie w górę i w dół od Jeziorska,
niegdyś ikona wędkarskich sukcesów w centralnej Polsce, dziś piach i
woda. Nigdy, nigdy, ale to nigdy nie sprawdziliście czy mam kartę
wędkarską, nie ma strażników, nie chronicie Mojej Rzeki, nikt o nią nie
dba. Wy "pozorni" ochroniarze wody i ryb, przez swoje nieróbstwo i
jeszcze raz nieróbstwo doprowadziliście do tego, że od lat nie mam
wyników wędkarskich, bo w Mojej Rzece (powyżej Jeziorska) nie ma już
Ryb!!!!! A pod zaporą Jeziorska??? Byle pijak, łajza, obszczymur chwali
się jak wiadrami wynosi nielimitowane połowy jazi, leszczy,
sandaczy...Całą chmarą łowią pod samą zaporą, na niezliczone ilości
wędek (oby tylko wędek), biorą wszystko co się uwiesi haczyka, czemu
biorą??? Bo są POLAKAMI, bo trzeba brać, bo nie można wypuścić. Nie
ważne, że nie zje, ale jest jeszcze kot, jest sąsiad, rodzina, jest i z
tego kasa - wszyscy chętnie zeżrą ryby i spuszczą za nimi wodę w
klozecie. Dlaczego żyję w kraju bydła nie ludzi, dlaczego tylko ja
kocham swoją rzekę i jej - niestety już byłe - bogactwo, dlaczego tylko
ja wypuszczam ryby??? Chcę powiedzieć, że gardzę polską mentalnością i
polskim PZW, które jest głównym winowajcą patologii dziejącej się nad
moją rzeką. Pytam - jak możecie żądać ode mnie i innych miłośników
wędkarstwa opłaty za wędkowanie, jak mogę płacić wam pieniądze, którymi
nie ratujecie Mojej Rzeki. Czy ja płacę wam pacany żeby zapchać
konkretne kieszenie, żebyście sobie zawody uprawiali, drukowali kolejne
regulaminy i organizowali bezpłodne zebrania???? Chciałbym walczyć,
zdusić beztroski proceder, wsadzić za kraty odpowiedzialnych za klęskę,
ale ręce opadają, płaczę i tylko zapach mięty na brzegu przypomina mi,
że nadal jestem nad moją Wartą...ale ból tym większy, że nie mogę Jej
pomóc

Podpisuje się rozgoryczony 30 letni wędkarz, któremu nieżyjący już
dziadek opowiedział jaką niegdyś była Rzeka Warta


Dziadku dobrze, że nie widzisz tego, co się tu dzieje i śpisz wiedząc o
swojej Warcie

 


Szanowny Wędkarzu i wnuku

 

30 lat należysz do PZW i dopiero teraz wezbrało w Tobie oburzenie nad stanem Twojej Rzeki, którą Ci śp. Dziadek pozostawił we wdzięcznej pamięci? Czy nie oznacza to, że przez te lata tolerowałeś, a nawet godziłeś się z takimi praktykami, które dzisiaj w gorzkich słowach opisujesz? Czy w ten właśnie sposób, poprzez milczącą, by nie powiedzieć strachliwą tolerancję dla braku poszanowania dla przyrody, dla Twojej Rzeki, nie przyłożyłeś reki do jej dzisiejszego stanu, a zarazem przyczyniłeś się do złej opinii PZW, jaką w Tobie i Twoich Kolegach zrodziła dzisiejsza obserwacja Warty w okolicach Jeziorska.


Przecież tam w okolicach Jeziorska nie zawsze tak było, jak piszesz. Były czasy, być może o tych czasach opowiadał Ci śp. Dziadek, kiedy ludzie, a więc okoliczni mieszkańcy i wędkarze, szanowali swoją Rzekę, kiedy łowili zgodnie z przepisami i limitami. Później jednak coś się zmieniło. I to zmieniło się nie tylko w okolicach Jeziorska, ale w całej Polsce. Tyle tylko, że w wielu rejonach, a tam także działa PZW, wędkarze potrafili wziąć sprawy w swoje ręce i przeciwstawili się narastającej fali chamstwa, kłusownictwa, mięsiarstwa. Nad Wartą, jak widać jeszcze się nie udało. Wiele winy leży tu po stronie administracji wodnej, która przez lata nie potrafiła uporać się ze sprawą ustalenia gospodarza na tej wodzie, co wytworzyło swoisty stan bezpańskości. Ale tym nie mniej, nie zwalnia to wędkarzy, zwłaszcza członków PZW, od statutowych obowiązków wobec wody, z której korzystają do uprawiania wędkarstwa. Choćby poprzez interwencje u Państwowej Straży Rybackiej, poprzez działania w Społecznej Straży Rybackiej, interwencje w macierzystych okręgach i na zebraniach kół, a także u gospodarza wody, czyli RZGW w Poznaniu. Nic Kolega o takich własnych działaniach na rzecz Swojej rzeki nie pisze. A więc może ich nie było?


Łatwo się pisze gdy obraz wisi na ścianie, a ZG PZW czy całe PZW to coś co leży daleko. Znacznie trudniej spojrzeć na siebie i swoje otoczenie, pokazać swój udział i go przeanalizować. PZW oczywiście musi z całą uwagą wysłuchać takich głosów, jak glos Kolegi, bo przecież my wszyscy nie możemy się godzić na taki stan rzeczy, jak nad Wartą. Ze strony ZG PZW skierujemy tego e’maila do właściwych okręgów z poleceniem zajęcia się sprawą. Ale czy to załatwi przywrócenie tamtej, Dziadkowej Warty? Nie sądzę, bo wg mnie, może to zrobić tylko zbiorowa praca i determinacja wszystkich członków Związku, a to jest PZW właśnie.

 

Życzę wędkarskich sukcesów i większej dozy pogodności na rybach.

 

Antoni Kustusz

Rzecznik prasowy ZG PZW

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (38)

  • stapoz Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Mają rację respondenci, PZW to obecnie nie związek/kiedyś stowarzyszenie wyższej użyteczności społecznej/ lecz firma okradająca członków i to w każdy możliwy sposób.Jakakolwiek forma działania społecznego na rzecz odbudowy i utrzymania wód dzierżawionych przez PZW u zalążka upada,a dlaczego ?-dlatego że PZW jest firmą dyrektorów i ich kolesi którzy na łamach prasy kadzą nam dyrdymały na temat jak to oni są sprawni i mobilni,a g.... prawda są skorumpowanymi urzędasami którzy za kasę potrafią sprzedać wszystko co było własnością społeczną.Wystarczy przykład Poznania-coraz mniej wód do wędkowania /ogólnodostępnych/a na obrzeżach miasta niezagospodarowane wody/dotyczy glinianek na Górczynie,kiedyś pod opieką koła Grunwald-obecnie niezarybiane przez ponad 30 lat stały się ostoją kłusowników,jakiekolwiek próby zgłoszenia do związku i straży rybackiej po prostu są ignorowane.Tak że drogi rzeczniku prasowy walnij się w piersi i powiedz otwarcie -tak związek nie czyni nic żeby poprawić obecny stan rzeczy lub walnij si

  • Immortal Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Panie Antoni, z całym szacunkiem ale przestań Pan gadać sloganem komunistycznym, tylko weźcie się do pracy, bo wędkarze mają już dosyć "odwracania kota ogonem". Gdzie są kontrole, ochrona wód??
    Niestety jesteście "twardogłowi" i pora żebyście przeszli na "zasłużone emeryturki" bo wasz czas się skończył. Jesteście dinozaurami, z mysleniem "australopitka".
    Zarzucasz Pan koledze Dominikowi J. że ma się zabrać sam do pracy?? Nie gadaj Pan pierdół bo z naszych pieniędzy macie grube pensyjki.
    Jeszcze troche i wyliniałe PZW padnie, bez nas, bez naszych pieniędzy.
    Czas żeby ta farsa jaką jest PZW poległa.

  • Immortal Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Panie Antoni, z całym szacunkiem ale przestań Pan gadać sloganem komunistycznym, tylko weźcie się do pracy, bo wędkarze mają już dosyć "odwracania kota ogonem". Gdzie są kontrole, ochrona wód??
    Niestety jesteście "twardogłowi" i pora żebyście przeszli na "zasłużone emeryturki" bo wasz czas się skończył. Jesteście dinozaurami, z mysleniem "australopitka".
    Zarzucasz Pan koledze Dominikowi J. że ma się zabrać sam do pracy?? Nie gadaj Pan pierdół bo z naszych pieniędzy macie grube pensyjki.
    Jeszcze troche i wyliniałe PZW padnie, bez nas, bez naszych pieniędzy.
    Czas żeby ta farsa jaką jest PZW poległa.

  • Franczesco Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Ja w tym roku zlałem się na PZW..,kiedyś byłem działaczem i to napalonym działaczem PZW,nawet wstąpiłęm do Straży Rybackiej choć teraz zastanawiam się czy to ma nadal sens..,to co od kilku lat dzieje się na wodach PZW jest straszne!!!!,nic nie będę pisał!!!!!!,bo koledzy wędkarze poprzednicy już wiele pisali!!.JAk do końca roku nie wejdą większę uprawnienia jesli chodzi o SSR to odchodzę ze straży i baj baj PZW!!,wolę komercyjne stawy przynajmniej wiem za co płącę!!. Dużo by tu pisać na ten temat......Do zobaczenia nad wodą!!

  • Prawda Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Witam Dominika i Kolegow Wedkarzy
    Taka sytuacja jak na rzece Warcie jest prawie w calym Kraju,poniewaz PZW jest monopolista w dzierzawieniu wod panstwowych i tragicznie nimi zarzadza.
    W stowarzyszeniu PZW jestem od 1974r i bacznie przygladam sie wyczynom decydentow PZW.Koledzy jezeli w najblizszym czasie nie dojdzie do wymiany ludzi w ZG i ZO ,to nie mamy co liczyc na poprawe sytuacji.Co do pana Kustusza,zachowal sie jak zwykle w takich sytuacjach,nie mozna traktowac powaznie tego pana.Dodam jeszcze ze PZW to zbior aparatczykow i dawnej milicji obywatelskiej ,takiego tworu jak nasze stowarzyszenie chyba nie ma w RZECZYPOSPOLITEJ.Serdecznie pozdrawiam kolegow wedkarzy

  • Dominik Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Nie to PZW ma tam być i i to zniszczyć, karać, kłuć, prześladować i bogacić się na pieniądzach frajerów, którzy teraz rabują wodę.
    PZW nad wodą, to jak Policja w społeczeństwie. nie ma patroli, nie ma obław, nie ma kontroli, no i przede wszystkim bardzo "bolesnych" - bo kosztownych dla kłusola - KAR, to nie ma wyników i porządku.

    A teraz chciałbym dopisać świeże zdanie i znikam, bo i tak nic nie zmienię. Pozdrawiam wszystkich kochających naszą pasję.

    Po przeczytaniu zwrotki od sekretarza na email prywatny - początkowo odpisałem w sposób grzeczny, ale teraz nie wiem na prawdę dlaczego. Przecież \\\"t y Antoni Kustusz\\\" mnie koleś obraziłeś!!! Ale nie będę się agresywnie rewanżował, bo oto jestem człowiekiem kulturalnym i też dlatego, że wiem, że jesteś jedynie PIONEK. Może pan jedynie przekazać, że pan Grabowski i inni \\\"niemożnowładcy\\\" to też po prostu tatusiowie bez nasienia. Nic się z was już nie urodzi, trzeba przeczekać, aż pochłonie was czas i ziemia. Może może przyszłos

  • Dominik Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Oto moja pierwot6na odpowiedź na maila sekretarza:

    Dziękuję za odp., choć to dywagacje i próba usprawiedliwienia swojej bezsilności wb. problemu. A prawda jest jedna i bardzo prosta...po to jesteście, aby rządzić i zarządzać. A ja tego nie uświadczyłem.
    Jako 18 latek wygrałem u was konkurs i zostałem honorowym instruktorem ds. szkolenia młodzieży wędkarskiej. Miejscowe PZW olało mnie w pierwszym tygodniu po sukcesie, traktując mnie jak powietrze i w minimum procenta nie pokusiło się o \"wykorzystanie\" mojej pasji i gotowości do działania. walczyłem z dziadostwem, zawsze i walcze, przeganiałem kłusoli, wyrywałem sieci z wody, ale to zabawa dla dzieci..Jak splunąć do oceanu. Co mam zrobić, kiedy fryzjer, kiedy jestem u niego na fotelu, chwali się jak on i las wędzisk innych kolesi wyszarpuje spod zapory co żyje??? Mam mu zrobić wykłąd o etyce, rozbić lusterko, użyć brzytwy (myślałem o tym:)??? Ale na poważnie - ja mam coś zrobić z dziejącą sie tam patologią??? Nie to PZW ma tam być i i to zniszczyć, ka

  • Espero79 Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Jestem wędkarzem od 15 lat, kiedyś jeździłem tylko na Wartę w okolice Uniejowa, konkretnie miejscowości: Uniejów, Wilamów, Lekaszyn, Brzozówka, Augustynów. Od dwóch lat nie łowiłem na Warcie, gdyż wymienione miejscowości (myślę, że nie tylko te) są opanowane przez okoliczych mieszkańców, którzy perfidnie kłusują, gdyż uważają, że jeśli łąka, czy pole między wałem, a rzeką jest ich to rzeka również do nich należy i wszystko co w niej się znajduje jest ich i wara wszystkim. Nigdy w miejscwościch w/w nie miałem kontroli. Jaka kolwiek reakcj na kłusownictwo kończyła się awanturą, a ja jeżdżę na ryby żeby odpocząć, a nie kłucić się z kłusolami (oprócz siatek wyposażonych w siekiery itp. sprzęt), czy też drżeć o zdrowie, czy samochód. Mało tego z rozmów ze znajomymi wiem doskonale, że wielu z tych kłusowników to miejscowa policja, lub też jej koledzy, którzy dzielą się potem skłusowaną rybą z policjantami. To co się dzieje na Warcie w Uniejowie, Wilamowie, czy Lekaszynie to jest skandal , z którym nie robi się nic

  • WREDNY_KURP 05 sierpnia 2008 09:20 Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Jakie władze i działacze PZW taki PZW, a członkowie są tylko płatnikami opłat wędkarskich. Trochę realizmu, anie teorie. Członkami jestesmy tylko dlatego, ze opłaty dla niezrzeszonych są bezpodstawnie wysokie w stosunku do opłat dla zrzeszonych. to pomysł władz PZW, aby mieć dużą ilośc członków i zapewnione pieniądze ze składki członkowskiej na funkcjonowanie struktur i finansowanie np. diet działaczy. Zejdź na ziemię :)

  • WREDNY_KURP Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    "W kółko to samo 04 sierpnia 2008 20:09
    Sam działaj, goń mięsiarzy - kłusujących wędkarzy, sprzątaj po innych itp. O to chodzi, że nikt tego już robił nie będzie, a TYM BARDZIEJ PŁACIŁ 150ZŁ ROCZNIE ZA TO ŻE SAM WSZYSTKO ZROBI"

    Jacy członkowie takie PZW, najlepiej nic nie robić tylko wymagać i płakać że ktoś czegoś nie zrobił.

  • W kółko to samo Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Sam działaj, goń mięsiarzy - kłusujących wędkarzy, sprzątaj po innych itp. O to chodzi, że nikt tego już robił nie będzie, a TYM BARDZIEJ PŁACIŁ 150ZŁ ROCZNIE ZA TO ŻE SAM WSZYSTKO ZROBI

  • Misiasty Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Ciekawe czy ZGPZW przeczyta te wszystkie komentarze i wyciągnie wnioski!!.OBY!!...

  • milbert Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    milbert

    Witam,dzięki za te słowa..Nawet dobrze zrobiłeś że nie wstąpiłeś do SSr,jakbym teraz miał wybór,to wolałbym być w PSR niż w SSR,przynajmniej z takimi uprawnieniami można czuc się bezpieczniej idąc na kontrole..Bo są ludzie i ludziska!!.Pozdrawiam do zobaczenia nad wodą!!;-)

  • Wredny- Kurpiu Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    śpiewasz tak jak wszyscy chłopcy z tamtych lat-zapisz się do SSR, dzwoń do PSR i na Policję, , zostań działaczem i już będzie cacy nad wodami. A zapisz się przyjacielu i ganiaj łobuzów nad wodami sam. Nie doradzaj innym, bo kto ma ochotę to bez Twoich rad będzie coś robił, tylko psu na budę to wszystko.

  • Wredny_Kurp Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Mam propozycję dla Dominik J. - pomyśl zanim coś znowu napiszesz.

    Mimo to że zgadzam się z Tobą co do zarządzania przez PZW "niektórymi" wodami, to nie lubię tego jak ktoś kraj w którym się urodził i w nim mieszka nazywał chlewem.

    A teraz druga sprawa. Jeżeli tak kochasz tą rzekę to dlaczego Ty nie zaczniesz jej chronić, dlaczego nie dzwonisz z informacją jak widzisz coś takiego jak opisałeś, dlaczego sam nie wstąpisz do SSR, dlaczego......... można wiele razy zapytać, a znając realia będzie tylko jedna odpowiedź z Twojej strony. "Opłacam składki i wymagam"

  • taki sobie wędkarz Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Irek, niestety przynajmniej na razie jest to niemożliwe. Ja też nie chcę dorabiać panów z ub ale bardziej chcę uprawiać swoje hobby. Łowisk komercyjnych jak do tej pory jest jak na lekarstwo. Po prostu nie mam gdzie zostawić swoich pieniędzy. Niby dziwne w gospodarce wolnorynkowej, ale niestety prawdziwe. Ja uwielbiam łowić na różnego rodzaju rzekach. Niestety tam PZW jest monopolistą. Nie widzę rozsądnego wyjścia z tego impasu. Pozdrawiam

  • Do Milbert Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Dzięki Milbert. Z tym pierwszym zdaniem faktycznie przesadziłem. Jestem pełen szacunku dla takich ludzi jak Ty. Mi też kiedyś proponowano tę fuche, ale nie wszystko zawsze się układa jak byśmy chcieli. Teraz bardziej cenię sobie spokuj. Dlatego jeszcze raz wyrazy szacunku i sukcesów w tej nierównej walce.

  • Irek Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    ZWRACAM SIĘ DO WSZYSTKICH KTÓRZY CHCĄ ABY W NASZYCH WODACH BYŁY RYBY, ABY BYŁY CZYSTE, TAKIE JAKBYŚMY CHCIELI. SZANOWNA BRACI WĘDKARSKA. MAMY POTĘŻNĄ BROŃ ABY COŚ W TYM KIERUNKU ZROBIĆ. W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE NIESTETY NIE MOŻEMY ROZGONIĆ TEGO TOWAŻYSTWA Z PZW, PO PROSTU PRZESTAŃMY OPŁACAĆ KARTY WĘDKARSKIE I DORABIAĆ TYCH PANÓW Z PZW (czytaj z UB). UWAŻAM, ŻE TO WŁAŚNIE ROZWIĄŻE TEN WIELKI PROBLEM NAS WĘDKARZY.

  • milbert Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    milbert

    Witam Szanownych Wędkarzy. Ustawę o rybactwie śródlądowym oraz regulamin znam bardzo dobrze.Uprawnienia SSR ma,z tym się zgodzę,ale ma mizerne uprawnienia..,jakby zwiększyli uprawniwnienia SSr wtedy więcej strażników nie odchodziłoby od swoich czynności służbowych.. A jak jest to sami dobrze wiecie..A do kolegi nie mam pretensji ani żalu poprostu źle opisałem sytuację..Jak jest pan takim znawcą to zapraszam,niech pan wstąpi do SSr,jak już pan w niej nie jest,i sam się przekona..

  • No Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    i znalazł się znawca SSR ze starej szkoły PRL-u. To wdrażaj Pan te duże uprawnienia nad wodami tylko przez siebie samego, a nie pouczaj Pan innych.

  • Panie Milbert Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Nie masz Pan zielonego pojęcia o SSR. Proszę przeczytać art. 24 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985r. o rybactwie śródlądowym kto powołuje SSR i jakie ma zadania. Natomiast art. 23 pkt. 1 - 3 i 4 litery b do którego odsyła nas wprost art. 25 ust. 1 opisuje jakie uprawnienia przysłógują funkcjonariuszowi SSR. Są ogromne i wystarczające, może mi Pan wierzyć. Trzeba tylko je znać. Przepraszam jeśli w jakiś sposób czuje się Pan obrażony.

  • milbert Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    milbert

    Witam Szanownych Wędkarzy!!.To co wszystko piszecie to prawda,PZW wogóle się nie stara aby chronic nasze wody!!.Baa jeszcze zabierają nam pieniądze na ochronę i Zagospodarowanie Wód.Od kilku lat działam w SSR..,w naszym powiecie jeszcze jako tako to wygląda..Ale to i tak wszystko mało..,kontrole są do konca sierpnia bo później brakuje pieniedzy..Ponadto jak Społeczna Straż Rybacka ma walczyc z kłusownikami jak nie ma żadnych uprawnien.. Coraz więcej kolegów strażników odchodzi,boją się o Siebie i swoje rodziny..Niech PZW da większe pieniądze na ochronę i zagospodarowanie wód i zwiększy uprawnienia SSr wtedy może będzie lepiej.. Pozdrawiam

  • Co pan nazywasz lamentem Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Obrażasz Pan nie tylko autora listu, ale pamięć jego dziadka, wszystkich , którzy kochają przyrodę. Przyrodę, którą WY poprzez stanowienie prawa i zaniechanie reform - niszczycie. Tylko ktoś, kto w życiu uczciwie nie pracował, siedząc w komitecie PZPR, może z takim cynizmem proponować wędkarzom aby zrezygnowali z wędkowania na rzecz wykonywania za was roboty. Jak sobie nie radzicie, zatrudnijcie ludzi i podnieście opłaty. Ale dla wszystkich, również starszych i odznaczonych, a nie tylko niezrzeszonych, czy młodych członków. Skoro to Pana pokolenie zjadło wszystkie ryby, to powinniście oddać przyrodzie to, coście wzięli. Milion ludzi na to czeka. Mimo że osobistej odpowiedzialności unikacie, to moralna pozostaje. Czytając wypowiedzi działaczy PZW zaczynam tęskić za ministrem Ziobro. Jak długo jeszcze milicyjna komuna będzie rządzić PZW?

  • Co Pan nazywasz lamentem? Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    To co Pan piszesz w imieniu PZW to delikatnie mówiąc granda. Pan Dominik opisał rzeczywistość i trafnie wskazał winnych, czyli władze PZW. PZW jest dla wędkarzy po prostu sprzedawcą zezwoleń na wędkowanie i jakiekolwiek wymagania monopolisty (PZW) w stosunku do wędkarzy, poza opłatami, są odwracaniem kota ogonem. Nie po to płacimy, aby samemu gonić innych wędkarzy, którzy nie przestrzegają regulaminu, który nawiasam mówiąc jest o kant ... rozbić. To WY go stworzyliście. To wy NIE ZAPEWNIACIE OCHRONY przeznaczając nasze pieniądze na zawody i inne zbędne wydatki. To WY ustliliście limity, przy których żadna woda nie będzie rybna za żadne pieniądze.

  • taki sobie wędkarz Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Straszne rzeczy Pan wypisuje Panie Kustosz. Według Pana ja mając jedną niedzielę w miesiącu wolną na wędkowanie powinienem poświęcić ją na uganianie się za kłusolami, z którymi nie może poradzić sobie pożal się Boże Pańska administracja. A może z kłusownikami ma walczyć rzesza emerytów - wszak oni mają więcej wolnego czasu. Na pewno nie zrobią tego bezrobotni - oni już prędzej dołączą do kłusoli. Administracja, którą Pan reprezentujesz zajmuje się wymyślaniem bzdurnych przepisów, które są zmieniane co jakiś czas na jeszcze bzdurniejsze. A to wolno trollingować, a to nie wolno, a najlepiej wolno za odpowiednią dopłatą. Kto się w tym wszystkim połapie. To samo jest z rejestrami połowów - na jednych wodach obowiązują, na innych nie. Jednym słowem wolnoamerykanka. Rozumiem, że poszczególne Okręgi są użytkownikami (nie właścicielami) wód i mogą wprowadzać swoje odrębne przepisy, ale można by było je jakoś ujednolicić. Coraz częściej odwiedzam różnego rodzaju łowiska specjalne i tylko fakt, że jest ich na razie nie

  • Panie Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    jt bredzisz Pan takim samym myśleniem jak Pan Kustusz- jedna szkoła. Lepiej, że nie będzie Pan zabierał głosu / jak sama Pn pisze/ bo i tak Pan nie ma nic do powiedzenia.

  • jt Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    kolego To nie trzeba zakładać maski i ganiać kłusoli wystarczy powiadomić PSRi SSR.druga sprawa sądy muszą karać a nie że jest to mała szkodliwość czynu.więcej nie będę śię wypowiadać na ten temat bo im więcej będziemy dyskutować tym wiecej bedzie padać obrazliwych słów z wędkarskim pozdrowieniem

  • To Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Panie jt zakładaj Pan maskę na gębę i goń Pan tych kłusoli, a Ci którzy biorą za to pieniądze będą tylko doradzać jak to społecznie trzeba zrobić i już będzie porządek nad wodami. Udanych łowów. Pozdrowionka

  • jt Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    należy zadać pytanie czy PZW to zarząd i okregi nie ,PZW to my wszyscy,jezeli wszyscy będziemy tolerować kłusowników o których sami najlepiej wiemy to żadna władza nie będzie w stanie niczego zrobić,to my wiemy najlepiej kto gdzie i kiedy kłusuje

  • Wędkarz Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Panie Kustusz nie pisz Pan bzdur, a na to co Pan napisał odpowiedź może być jedna: nie nie nie i jeszcze raz nie możemy się z Pana myśleniem pogodzić. Ta wypowiedź Pana powinna być odpowiednio oceniona przez Prezesa ZG PZW

  • Rudy Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Powiedzmy sosobie prawde panowie z PZW wasze działania są nieudolne, powiem więcej praktycznie ich nie ma. Jak płace dozorcy to mam przed domem posprzątane, ogornikowi -mam pieknie zachowany ogród, a wam płacę i mam wielkie gó... Mądre i gładkie wersy nie zmienią tego, że jesteście nieudolni i wychodzi na to, że kompletnie niepotrzebni, no chyba,że pełnicie jakąś tajemną funkcje o której tu piszącym niec nie wiadomo. Hańba, wstyd i granda. Czy prl naprawdę tak zchzanił wam spojżenie na świat. Zyczę wam powrotu do zdrowia...a wszystkim wedkarzy anielskiej cierpliwości bo niezanosi się na lepsze czasy...

  • orni Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Popieram kolegów, jestem wędkarzem i zajmuje się ochroną przyrody bywam często nad różnymi wodami (nawet częściej niż SSR PSR ) i to co widze to śmieci które leżą tygodniami i nikt tego nie sprząta chociaż PODOBNO !!!??? są kontrole SSR PSR. Są brudne, tak jak kolega wspomniał kontrolowane rzadko zwłaszcza gdy wpuszczą rybe.
    Kontrole przeprowadzają po okresie zamknięcia zbiornika po wpuszczeniu ryby, który jest i tak za krótki, a potem kto kontroluje jakie wymiary ryb łowią ludzie bo mnie jeszcze nikt nie kazał wyciągać siatki z wody, o ile zostałem zaszczycony obecnością owego strażnika.
    Jeśli PZW coś z tym nie zrobi ludzie przestaną płacić składki i będą woleli pojechać na komercyjne łowiska gdzie ryba jest i czysto jest.
    A takich łowisk jest coraz więcej.

  • Wybiegi Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Takie wybiegi jakie pisze rzecznik PZW dobre były za czasów komuny, stosowane przez wydziały propagandy komitetów PZPR, w którym podobno rzecznik PZW nabierał doświadczenia. Dziś wiadomo, że nie te czasy. Nie ma już pracy do godziny 13-tej, potem wódeczka i czas wolny na "działalność" np. w PZW. Co i tak zwykle oznaczało drugą "wódeczkę". Musi sie Pan bardziej postarać, panie rzeczniku. Nie z nami te numery, Bruner

  • Bez odpowiedzialności Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    W ten sposób własnie Pan rzecznik w imieniu ZG PZW uwalnia sie i kolegów od odpowiedzialności za stan łowisk, regularnie pustoszonych przez rówieśników Pana Rzecznika, płacących śmieszne stawki za prawo do wedkowania. Władze PZW doskonale wiedzą, że stowarzyszanie się wędkarzy jest fikcją i taką będzie, bo nikt kto rzetelnie pracuje nie ma czasu na rzetelną pracę w PZW. Płacimy składki adekwatne do stanu łowisk, jakie nam PZW proponuje - bezrybnych, zaśmieconych, niepilnowanych. Władze wiedzą, ze w takim przypadku nic sie nie zmieni i o to im chodzi. łowienie ma być tanie dla starszych osób, które mają na to czas, które łowią kosztem młodych - pracujących, wracających o kiju z wedkowania na wodach, na które płacą. Tak jak pan Dominik. Uczciwy wedkarz miłujacy przyrodę. Przeciwieństwo działaczy PZW.

  • Co za tupet... Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Panie Antoni Kustusz. Uprawianie typowej spychologii nie gdzi się nawet działaczom PZW, z etyką zakorzenioną w PRL-u, gdzie kradzież i bylejakość były cnotami. Prezentuje Pan wygodne dla siebie i kolegów działaczy poglady, iż wszyscy są zobowiązani do np. wstapienia do SSR. Nic bardziej bezczelnego. Statut zobowiazuje nas do wpłacenia składki w terminie i wywiazania się z obowiazków nałożonych przez władze, przestrzegania regulaminu itp. Nie nakładacie obowiazku bycia strażnikiem, nie nakładacie obowiązku świadczenia pracy lub zapłacenia ekwiwalentu. To wy jestescie winni anachronicznym zapisom w RAPR, dzięki którym kwitnie miesiarstwo. To władze PZW utrzymują zbyt niskie składki nie pozwalające na zawodową skuteczną ochronę, w przeciwieństwie do nieskutecznej tzw. "społecznej". To Pan, pan Grabowski i spółka jesteście wyłącznie winni za brak ryb. Macie wody, to wam płacimy i jest to jedyny powód. Jestęmy ludźmi pracującymi i nigdy nie można będzie na nas oprzeć gospodarki, co najwyżej na naszych pieniądzac

  • Zgred Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    a może on ma obecnie 30 lat, a nie jest wędkarzem z 30-letnim stażem?

  • Wędkarz Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    Ma świętą rację wędkarz z nad Warty. Dotąd gdy PZW uczciwie nie weźmie się za ochronę wód, a tylko będzie współpracować z odpowiednimi organami jak to zapisano w Statucie PZW, to na nic podpisywanie porozumień z Policją, PSR i nie wiadomo z kim jeszcze, bo to tylko akcyjność, a nie pilnowanie swojego majątku jakim jest rybostan w wodach użytkowanych w PZW. Na ochronę wód należy bezwzględnie przeznaczyć takie fundusze jak i na zarybienie. Tutaj nie powinno być żadnych dyskusji, że członkowie, że koła itp. bo to jest praca społeczna i robią co mogą. A, że na ochronę trzeba pieniędzy to wiadomo, ale też składka członkowska i opłaty okręgowe powinny być w takiej wysokości by zapewnić ochronę wód i zarybienie. Nie powinno się kierować tym, że jak wzrosną opłaty to będzie mniej członków- bo to jest absurd. Właśnie zbliżająca się kampania sprawozdawczo-wyborcza w PZW powinna być ukierunkowana w tym zakresie. Ale czy coś się zmieni- trudno powiedzieć. Pozdrawiam

  • śmigło Data dodania: 3 lata temu Oceń: + / -

    kolega z nad Warty ma racje, PZW to taki sam twór jak PZPN, kontrole to ja widzę na początku roku, sprawdzają czy opłaciłeś składki, póżniej rzeki pozostawione są samym sobie, nie spotkałem żadnych strażników, jak gonię kłusoli to się odgrażają, że zniszczą mi samochód, dzwonię na policję to mówi że i tak im uciekną, ręce opadają.