Dzieci i młodzież > Przepisy PZW

Kto może zatrzymać kartę wędkarską

<< < (3/3)

jerzykowalski:
piotr_okrasaDo Jerzy Kowalski    Co do przepisów które Pan wymienił to się z Panem zgadzam bo takie jest prawo a nie inne i o tym wiem.Problem tkwi w tym że karany wędkarz nadal będzie uprawiał ten proceder w postaci łowienia ryb niewymiarowych ,w okresie ochronnym czy przekraczał limit.

Szanowny Panie Piotrze,

Mimo deklaracji zachęcam Pana do dalszych poszukiwań regulacji prawnych oraz dobrego ich rozumienia. Co do postępowania ludzi to są rózni, są też tacy, którzy popełniają wykroczenia i to kwestia bardziej osobowości niż prawa, a wiara w "wychowawczą siłe karania" zawiera dużo naiwności ...

Problem też w tym, że wykrycie i nawet ukaranie wykroczenia oznacza, że wykroczenie zostało wcześniej popenione. Inaczej nie może być ... Inne mechanizmy prowadzą do niepopełniania naruszeń prawa, ale to zagadnienia na zupenie inną dyskusję ...

piotr_okrasaMoim zdaniem każde wykroczenie powinno być odnotowane w karcie wędkarskiej a po przekroczeniu trzech wpisów uprawnić koła aby wykluczyć go bycia członkiem PZW.Wiem że taka procedura była by trudna do osiągnięcia ale to by powstrzymało niesubordynowanych wędkarzy do opamiętania się.

Nie bardzo rozumiem Pański pomysł, bo w karcie wędkarskiej, która jest dokumentem państwowym, wydawanym przez samorządowe władze powiatowe nie ma miejsca na takie wpisy, podobnie jak w innych,  podobnych dokumentach. Procedura postępowania w sprawach o wykroczenia jest opisana w odpowiednim kodeksie (KPW) i może powadzić do ukarania grzywną w postepowaniu mandatowym (po spełnieniu warunków), albo przed sądem grodzkim... Jeżeli w grę wchodzi nawiązka związana z wartością skłusowanych ryb, to sprawa musi toczy się przed sądem, który moze orzec o nawiązce na rzecz poszkodowanego, o co on sam musi zadbać. Dlatego tak ważną jest aktywność przedstawicieli uprawnionego do rybactwa w sprawach przed sądem. Inne kary i środki karne wymienione w Ustawie też może zastosowac wyłącznie sąd. I żadna zasada obligatoryjnych nastepstw "trzech wpisów" czy jakichkolwiek podobnych pomysłów nie znajduje się w ustawach. Zanim zacznie się obmyślać nowe rozwiązania warto najpierw skutecznie stosować te, które są dostępne, a jest ich bardzo wiele.

Karta wędkarska nie jest warunkiem koniecznym członkostwa w PZW, bo można być przecież członkiem PZW nie mając karty wedkarskiej.

Ma Pan rację, że ukaranie grzywną za wykroczenie powinno niejako automatycznie skutkować wszczęciem postępowania przed sądem koleżeńskim PZW. I to nie po żadnych trzech razach, tylko po jednym takim ukaraniu. Skoro według statutu,  "Przyjęcia do Związku odmawia się osobie, która w ciągu ostatnich 2 lat była karana za naruszenie prawa z zakresu rybactwa i ochrony przyrody" to takie ukaranie za naruszenie prawa z zakresu rybactwa przez członka PZW jest wystarczająco dobrą podstawą do wystąpienia przez odpowiedniego Rzecznika Dyscyplinarnego do odpowiedniego sądu koleżenskiego z wnioskiem o ukaranie.

Nie ma też miejsca ani procedury dotyczcej wpisywania faktu ukarania do legitymacji członkowskiej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby strażnicy SSR powołanej za odpowiednią zgodą przez uprawnionego do rybactwa, pełniący zgodnie z prawem i regulaminem straży czynności kontrolne we współpracy z PSR, przekazywali takie informacje przedstawicielom okręgu i prowadzili rejestr ukaranych. Pewnie nawet taki prowadzą. ;-)))

piotr_okrasaNatomiast na "rasowych kłusowników" nie ma bata bo są dobrze zorganizowani ,często są informowani kiedy będzie kontrola no i kary są tak symboliczne w porównaniu do zysku jaki uzyskają w ciągu roku. Przepraszam Pana że Pan mnie nie zrozumiał o co mi chodzi poniżając mnie że nie znam przepisów dotyczących zatrzymania karty.Tą kwestie znam od podszewki i wiem jakie są postępowania w razie wykroczenia, a jakie w razie przestępstwa. Pozdrawiam

Dobrze Pana zrozumiałem i nie podzielam Pańskiej optymistycznej deklaracji o znajomości kwestii postępowania w sprawach o wykroczenia i o przestępstwa. Nie ma mowy o żadnym "poniżaniu", tylko o przekazywaniu potrzebnej i , jak rozumiem, pożadanej wiedzy. Zachęcam do przeczytania artykułów, do których łacza zamieściłem wcześniej, bo najwyraźniej nie skorzystał Pan z tej życzliwej podpowiedzi.

Proszę też nie powtarzać stereotypów o niemożności ukarania "rasowych kłusowników" oraz o "niskich karach". Takie kłusownictwo, przy uzyciu sprzętu rybackiego, jest przetepstwem i rozstrzyganie spraw odbywa się przed sądem, żadne mandaty nie wchodza w grę. Podstawą jest tu też występowanie przed sądem przez przedstawicieli uprawnionego do rybactwa, odpowiednie, umiejętne wyliczenie i przestawienie strat, oraz fachowe zastepstwo prawne przez prawników biegłych w procedurze występowania przed sądem ...

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej