Sport > Zasady organizacji sportu wędkarskiego

Zawody spławikowe dzieci i młodzieży w obecnej formie to nieporozumienie!?

<< < (2/3) > >>

ariuszn:
Nie przesadzaj z tym sportem zawodowym. Moje dzieci prócz startach w zawodach wędkarskich należą/należały do różnych klubów sportowych i np. piłka nożna to wydatek około 200 do 250 zł na rok na buty, spodenki i koszulkę. Trener, boisko, piłki - to jest za darmo - no może nie do końca ale ni obciąża to budrzetu rodziców. Szermierka - opłata miesięczna 25 zł (czyli jakieś 300 zł rok) + koszty wyjazdów na zawody, ale jeżeli dziecka nie stać, a ma wyniki to klub pokrywa koszty wyjazdu. No może nie w 100% ale w sporej części. Owszem są dziedziny sportu, gdzie bez ogromnej kasy nie da się trenować. Ale czy tak musi być w wędkarstwie. No i widzę, że chyba nigdy nie startowałeś w zawodach. Po co startować skoro z góry jest się na przegranej pozycji, bo za 30 zł to kupisz co najwyżej 4m bat z włukna szkalnego. I owszem da się tym łowić ale efekty osiągać już nie koniecznie. To jakby na rajd dakar wybrać się seryjnym samochodem bez przeróbek.

arnie:
Startuje tylko w zawodach rangi towarzyskiej. Wędkarski sport kwalifikowany nie jest moja domeną. Dlatego też jestem po stronie tych, którzy chcą by PZW nie był Związkiem Sportowym ale stowarzyszeniem miłosników wędkarstwa (tego hobbystycznego). Być może i są dyscypliny, które na starcie aż takich finansów nie potrzebują. Niestety wędkarstwo pochłania duże ilości pieniędzy, nawet amatorskie. U mnie w okręgu samałe Koła. Jesli ma 300 członków to juz coś. Niestety takich Kół nigdy nie będzie stać na aż tak daleko idące finansowanie młodzieży jakie byś widział za zadowalające.

Pozdrawiam

ariuszn:
300 członków x ileś tam odpisu daj ponad 10000 na rok. Jakby co roku koło przeznaczyło tylko po 10% tej kwoty na zakup sprzętu, to po 5 latach macie ładne zaplecze do stworzenia szkółki wędkarskiej. Do tego okręg na pracę z młodzieżą również ma jakieś - sporo większe kwoty. Niech dorzuci do szkółki następny 1000 zł i jest za co kupić zanęty i przynęty na kilka, może nawet kilkanaście treningów.
Ale jak piszesz sport jest za drogi i może czas pomyśleć nad zmianą przepisów by był on dostępny dla wszystkich - i mam tu na myśli dzieci i młodzież, stary jak chce się bawić i ma na to kasę to jego sprawa. Młody jeżeli będzie miał wyniki i dojdzie do pewnego etapu to znajdzie sponsora.

arnie:
fakt, aby w zanęty zabezpieczyć 3 młodzieży z koła na cykly nawet 5 zawodów to nie powinno byc problemów.

slawomir66:
Powiem tak. Jak najbardziej rodzice muszą się zaangażować w hobby dziecka ale są rodziny, których nie stać na takie wyzwania i tu muszą swoją robotę robić koła. Ale znów jest ale. Małe koła takie jak moje może co najmniej pomażyć o wysłaniu młodzieżowca na zawody rangi okręgowej. Po prostu nas nie stać na dofinansowanie udziału. Jesteśmy kołem 70 osobowym, budżet roczny ok. 2300,00 więc to chyba wszystko wyjaśnia. Mamy a raczej mieliśmy dwóch mądrych i połapanych chłopców ale po namowie rodzice (aby ich odciążyc finansowo) zgłosili ich do dużych kół, z których otrzymali markowy sprzęt a co najważniejsze wsparcie na stary w zawodach (zanęty, przynety itp.).
Równiez uważam, że wędkarstwo a raczej sport kwalfikowany oraz zwykli wędkarze potykający się na zawodach towarzyskich powinny być osobnymi związkami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej