Sport > Zasady organizacji sportu wędkarskiego

Zawody

(1/2) > >>

jkarp17:
Jakieś tam koło zamyka ponad 2 km rzeki Wisły na zawody.
Moje sugestia - skoro zamykają to powinni oddzielnie opłacić na ten dzień zezwolenia dla zawodników.
Jak tak może być, że zamyka się kawał wody a reszcie mówi się PROSZĘ WON  >:(
Jeszcze jak się okaże, że zawodników będzie 10 to będzie to totalna bzdura.
http://www.unknown.pl/wedkarstwo,rezerwacja-rzeki-wisly-w-wyszogrodzie-26-pazdziernika-niedziela-2014-r-godz-630-1300,79191
unknown zamienić na wedkuje
JK

osamark:
Nie ma w prawie polskim terminu "rezerwacji rzeki".

To totalna bzdura wymyślona przez PZW.

Każdy obywatel RP ma prawo w każdej chwili tam uprawiać amatorski połów ryb, turystykę, wypoczywać itd.
PZW jako stowarzyszenie nie ma żadnych uprawnień do wprowadzania żadnych ograniczeń dla obywateli na wodach publicznych RP.
Jako użytkownik wód publicznych ma prawo do "rybactwa" na tych wodach, nic więcej.
Proponuję w tym czasie zorganizować tam np. mistrzostwa w rzucaniu kamieniami, albo pływania kajakami lub pontonami wzdłuż brzegu.

Zawody niech PZW organizuje na swoich własnych wodach jak je posiada.

smolim:
Czy nie ma tu zastosowania RAPR . RDZ.III pkt.7 ?
To z kolei skutkuje przestrzeganiem STATUTU PZW  Par.14 pkt.1
Polemizuję ,chętnie poznam inne argumenty ,prawa itp.

jkarp17:
RAPR i Statut PZW to wewnętrzne regulaminy.
Nadrzędna jest Ustawa i Konstytucja RP.
Bardzo przykładnym rozwiązaniem rozgrywania zawodów są zawody organizowane przez karpiarzy dla karpiarzy. Robimy je na prywatnych łowiskach komercyjnych, gdzie do wpisowego zawsze jest doliczona opłata za łowisko. Najczęściej jest ona symboliczna, policzona z rabatami itd ale jednak jest.

We wskazanym przypadku zamyka się kawał rzeki jakby była on własnością PZW a przecież nie jest.
Straszenie PSR jest zupełnie bez sensu bo chyba Ustawa nic nie mówi o zawodach a PSR kontroluje z Ustawy.
Pomijając różne aspekty działania PZW już miałem okazję zajechać kilka razy nad pewną wodę gdzie powiedzmy " zawodnicy " na lekkim dopingu natychmiast stwierdzali, " Panie tu są zawody - wędkować nie można ".
Miałem też okazję zastraszania mnie przez " działaczy " po stwierdzeniu że zawodów gruntowych PZW nie przewiduje więc jak można zrobić zawody w dyscyplinie której nie ma.
Następny aspekt - jako obywatel RP mam prawo tam być, wypoczywać i cieszyć się urokami jesieni.A co z tymi co nie należą do PZW a wędkują?
Widzisz ja nie neguję zawodów jako takich - ktoś ma chęć bardzo proszę. Jednak nie kosztem innych wędkarzy traktowanych jako " podwędkarze " tym bardziej, że zawodnicy to zdecydowana mniejszość.
Naprawdę będąc upierdliwym można np sprawdzić listę zawodników i ich zezwolenia od lekarza na udział w zawodach  ;D
JK

arnie:
Jkarp u mnie karpiarze zamykają całe akweny PZW jak robią swoje zawody.

i drugie, piszesz "Miałem też okazję zastraszania mnie przez "działaczy" po stwierdzeniu że zawodów gruntowych PZW nie przewiduje więc jak można zrobić zawody w dyscyplinie której nie ma". Karpiarstwo też nie jest dyscypliną sportu wędkarskiego w PZW :)

Osamark - zawody nie ograniczają innym osobą prawa do pływania kajakami czy opalania się nad wodą. Jak zawsze problem tkwi w ludzkiej życzliwości. Tak jak na jednym pasie ruchu zmieści się osobówka i motocykl tak i wędkarz dogada się z kajakarzem na jednej rzece. Wystarczy więcej życzliwości a nie egoizmu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej