Sport > Zasady organizacji sportu wędkarskiego

Spinningowe Mistrzostwa Polski

(1/5) > >>

wader147:
Witam!
Mam pytanie do Głownego Kapitanatu Sportowego. Czemu ma służyć zmiana dotycząca prawa startu w Spinningowych Mistrzostwach Polski, która mówi, że prawo startu w tych zawodach mają wszyscy zawodnicy , którzy uzyskali prawo startu w GP. Polski na dany rok, pod warunkiem uczestnictwa w minimum sześciu turach zawodów GP. Polski. Uważam, że jest to niepoważne traktowanie zawodników, którzy wywalczyli sobie prawo startu w MP. Polski, a z przyczyn obiektywnych nie będą mogli wystartować w tych sześciu turach. Myślę, że jest to celowe dyskwalifikowanie z udziału w tych zawodach tylko jakim celom ma to służyć?
Pozdrawiam Wojtek Samsel

jarekk:
Odpowiedź bardzo prosta :) Od kilku lat spada zainteresowanie GPx Polski ze względu na wysokie koszty i coraz mniejsze dofinansowania ze strony okręgów i klubów. Wiele osób jednak chce wziąć udział w MP. To zawody prestiżowe, a poza tym większość okręgów gotowa wysupłać kilka groszy i pokryć chociażby startowe. PZW potrzebuje jednak naszych pieniędzy jak kania dżdżu :) Więc wpadł ktoś na pomysł żeby chociaż zmusić nas do trzykrotnego startu, co równe jest ok. 1 tyś po stronie przychodów :)

lelen:
Ze smutkiem muszę przyznać rację jarkowik. Koszt udzaiłu w cyklu GPX Polski w spinningu (bez treningu - a chcą osiągnąc jakieś rezultaty jest on niezbędny) - to licząc tylko startowe, noclegi, wyżywienie i transport (6 imprez) - minimum 6000 zł. Przy treningu przynajmniej się podwaja, a większoś Okręgów PZW "chowa głowę w piasek" i nie chce zapłacić z obowiązkowego Funduszu Sportu Kwalifikowanego chociaż opłat starowych. Zarząd Główny łącznie z Kapitanatem do niedawna nie widział problemu, ale jak wędkarze (zawodnicy) zaczynaja rezygnować pomimo uprawnień ze startów - to najlepiej wprowadzić obowiązek. A może by tak przyjrzeć się co siędzieje z pieniędzmi w Okręgach i oprócz promowania "pożeraczy karpi" - "zmusić: Okręgi do promowania sportu wędkarskiego - bo ponoć jesteśmy związkiem sportowym.

czaplasiwa:
Jednak przeważająca część członków związku to amatorzy - hobbyści. Czy muszą pokrywać koszty małej garstce sportowców? Uważam że jeżeli już to tylko Okręg powinien opłacić startowe osobom które go reprezentują. Z której kasy mają to zrobić koła liczące np do 200 członków?

revizor:
To bardzo ważna rzecz, skąd brać pieniądze, jak je podzielić? Są przecież spławikowcy, spiningiści , muszkarze.Wszyscy mają racje bo im się należy kasa z odpisu na sport ale jak trafnie zaznaczył kolega Czaplasiwa sportowcy to mały procent członków koła, jeśli koło jest małe to czym dzielić jak odpis na sport mizerny? Kto chce się udzielać w sporcie zapraszamy do klubów sportowych , chyba już czas rozdzielić rekreację od sportu a kasę z odpisu na sport przeznaczyć na ochronę i zarybianie.Sam łowiłem sportowo za juniora i młodzika i wiem ile to kosztuje ale mniejszość nie może przejadać pożytków przeznaczonych dla wszystkich.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej