Ochrona środowiska > Ochrona środowiska

Dlaczego w polskich wodach nie ma ryb

<< < (2/8) > >>

fragaria:

--- Cytat: okonek63 w February 23, 2018, 16:00:44 PM ---
Bo: beretujemy wszystko, kłusownictwo się opłaca, wspomagamy ubogich, taki mamy klimat. Możesz kolego sobie wybrać, ewentualnie dołożyć jeszcze coś od siebie.

--- Koniec cytatu ---

Za dzieciaka latem widywałem kłusowników z siatkami w zasadzie każdego roku. A ryby i tak były. Od kilkunastu lat kłusowników nie widziałem, ryb też.

wb1119:
Dawny kłusownik nie brał ryb w tarliskach i dla świń. Teraz bierze co leci, a nie zobaczysz go bo mają komórki i obserwatorzy /wg rządu - sygnaliści/ siedzą dalej i jak ktoś obcy idzie to sieci nie wyciągną.

fragaria:

--- Cytat: wb1119 w February 23, 2018, 20:14:15 PM ---
Dawny kłusownik nie brał ryb w tarliskach i dla świń. Teraz bierze co leci, a nie zobaczysz go bo mają komórki i obserwatorzy /wg rządu - sygnaliści/ siedzą dalej i jak ktoś obcy idzie to sieci nie wyciągną.

--- Koniec cytatu ---

Rozumiem, że troć i inne szlachetne gatunki... ale takie ryby jak płoć, okoń, szczupak w niewielkich wodach itp. to się przecież chyba nie opłaci.
Pomijam tu regiony takie jak Mazury - ilość restauracji, turystyka, zbyt, wysokie bezrobocie itp. tam mogą się przyczyniać do kłusownictwa. Ale w moim regionie dużo roboty i każdy łatwiej  zarobi na kilo dobrej kaszanki niż wykłusuje  kilo płoci zresztą masowo zarażonej pasożytem i niesmacznej.

fragaria:

--- Cytat: k_piotr w February 23, 2018, 17:31:32 PM ---
Ryby są tylko trzeba być cierpliwym i nie oczekiwać 5kg w przeciągu godziny w postaci np dorodnych ploci

--- Koniec cytatu ---

No ja wiem, że wędkarstwo to sposób na spędzanie wolnego czasu a nie na wyżywienie rodziny :)
Też mnie cieszy, że kilka okonków zdecydowało się na branie. Ale bardziej cieszy mnie wyjście dużego szczupaka za przynętą - jeszcze lepiej jak się nie zapnie. Wystarczy, że jest. Tylko, że nie ma a właściwie bardzo trudno zobaczyć.

okonek63:
Kolego fragania mamy do czynienia ze złożonym problemem a na jego zaistnienie złożyło się kilka składowych. Po pierwsze mentalność naszych kolegów. Dla większości liczy się tylko dziś a po nich choćby potop. Brak mądrej polityki zarybieniowej, brak umiaru w zabieraniu ryb z łowiska (każda próba ograniczenia tego traktowana jest jak zamach na ich prawa-bo nikt nie może im tego prawa odebrać). Czystość naszych wód zwłaszcza tych mniejszych się pogarsza. Na jednych problem eutrofizacji już istnieje, na innych się rozwija. Marzysz o dużym szczupaku, masz na to szansę bo jeszcze się takie uchowały. Potrafimy spieprzyć wszystko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej