Wody > Ogólne

Niecodzienna sytuacja.

(1/2) > >>

ukleja94:
Witam panowie,jako że wczoraj spotkała mnie niecodzienna sytuacja postanowiłem założyć tu konto. W skrócie:złowiłem wczoraj pięknego karpika 60+cm i wbiłem mu haka w dupsko co by nie uciekł skubany.Siedze sobie łowie dalej aż tu nagle słysze okrzyki: ''staaaać glebaaaa,łapaj ch##a'' obracam się a za moimi plecami wyskakują tacy jakby upośledzeni komandosi.Szczerze mówiąc przestraszyłem się lekko ale ludzie którzy tak krzyczeli byli dobre 100 metrów odemnie więc miałem sporo czasu na reakcje. Udało mi się szybko zabrać karpika,uciekłem do samochodu i całe szczescie udało mi się odjechać zanim ci nienormalni ludzie zrobili mi krzywde. Miał ktoś może podobną sytuacje? To jacyś złodzieje czy po prostu oszołomy w strojach moro?
Dodaje oczywiście zdjęcie karpika i pozdrawiam.

wb1119:
Podejrzewam, że to chłopcy z jakiejś SSR, bo państwówka tak się nie zachowuje. A znam takich którym się wydaje że są specgrupą, kamizelki kuloodporne, broń przy boku /gazowa na szczęście/ jeszcze zwracają się o kajdanki.

ukleja94:
Jeśli to chłopacy z SSR to chyba się za dużo filmów akcji naoglądali.Ja rozumiem że taką mają prace ale oni się zachowywali conajmniej jakby próbowali porwać prezydenta.Chora sytuacja.

dariuszkrystosiak:
Ale dlaczego haka w dupsko ? Siatki nie miałeś ? Przecież w RAPR jest napisane o przetrzymywaniu żywych ryb. Jeśli już to trzeba było mu dać w łeb. Może dlatego się darli bo chcieli Ci wsadzić haka w dupsko żebyś doznał szczęścia jak ten karp ?

pppow:
reakcja strazników faktycznie iście filmowa,ale hak w dupsko łowcy karpia wbiłbym społecznie i za darmo.A na marginesie karp tych rozmiarów jest niesmaczny i trzeba być idiotą  by zabrać go z łowiska.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej