Sport > Sport kwalifikowany

Spinningowe zawody GPX Polski

(1/3) > >>

wyspa106:
Mam pytanie do trenera A. Leśnika dla czego na pięć zawodów  GP mamy tylko jedne zawody na pstrągach a cztery pozostałe gdzieś po bajorach z łódek i do tego dochodzą Mistrzostwa Polski  też z łodzi. Czyżby w naszym kraju brakowało rzek górskich?może organizatorów?czy może powodem jest wiek nie których zawodników?

andrzejl:
Witam. Już we wcześniejszych dyskusjach postawiłem jeden warunek dyskutantom, NIE ROZMAWIAM Z ANONIMAMI !!!.
Ale temat ciekawy i wskazówki  co do organizacji zawodów są mile widziane.
Proszę więc o wskazanie rzek ( 100 zawodników),organizatorów no i wieku zawodników jacy mogą być dopuszczeni do zawodów. Proszę podpisać post i możemy rozpocząć dyskusję.

                                                                                   Andrzej Leśnik

fancom1:
Witam. Czegoś nie rozumiem, prosi Pan, Panie Andrzeju o wskazanie rzek? To miał być żart? Czy na 100 zawodników potrzebny jest Nil ? Mamy piękną Odrę, Wisłę, Wartę, San i  jeszcze dużo innych rzek.Problem na pewno leży gdzie indziej - organizacja! Łatwiej wsadzić zawodników na łódki, sędziów mniej potrzeba, wygodniej. Ale przeprowadzenie zawodów nad rzeką, porozchodzą się na 10 -15 km, a jeszcze trzeba zawody przeprowadzić na "żywej rybie" ilu to sędziów potrzeba, więc lepiej pójść na łatwiznę.
Ten problem występuje wszędzie, jedni sobie z tym radzą, inni nie. Myślę,że jednak zawody z cyklu GP jak również Mistrzostwa Polski (przynajmniej jedna tura) powinny odbyć się z brzegu. Tylko samo się nie zrobi. Własnie tu jest pole do popisu dla Organizatorów imprez mających w tytule "Polski".Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
Andrzej Florkowski

andrzejl:
Witam.Panie Andrzeju, post wyżej dotyczył zawodów na pstrągach. jedne zawody na Sanie odbywają się od kilku lat. Były próby na Dunajcu, jednak ta rzeka nie jest już tak bezpieczna jak San. Nie ma w obwodzie Sanu organizatora który by mógł zapewnić odpowiednie zarybienie, sędziów i dostępnego terenu. Pozostałe zawody z cyklu GPX i Mistrzostwa Polski  to inna bajka. To że większość zawodów rozgrywane jest z łodzi, to nie te powody co kolega pisze. W całej mojej karierze zawodnika ( około 20 lat) przeszedłem praktycznie wszystko co było możliwe. Pierwsze zawody w latach 90-tych , to były bardziej lekkoatletyczne połączone z łowieniem wszelkiego drobiazgu wg.wagi.Doszliśmy dzisiaj do tego co mamy.W zawodach z brzegu ,nagminna ilość "CUDÓW" prowadziła do coraz większych ograniczeń.
Cuda dalej się zdarzały. Po jednych z zawodów na Wiśle , miarka się przebrała. Przesuwanie zawodów w kierunku "z łodzi" ograniczyło cuda . To tylko jeden z powodów. Zawody GPX i MP  (mistrz automatycznie wchodzi do kadry) maja na celu  przeprowadzenie eliminacji do członkostwa w kadrze.
Członkowie Kadry biorą udział w Mistrzostwach Świata , w połowie pstrągów z brzegu  i z łodzi ryb drapieżnych.
Starty na rzekach typu Odra, Wisła  i "NIL" , w małym stopniu przygotowują kandydatów do kadry.
Kierunek rozwoju dyscypliny jest skierowany na rodzaje zawodów rozgrywanych na świecie. Powoli zbliżamy się do regulaminów  CIPS. Nie dokonamy tego jednym cięciem, to ewolucja. Ewolucja zawodników i całego systemu organizacyjnego zawodów.W finale , w PZW  powinny być odrębne zawody  GPX  z brzegu i łodzi. Spinning powinien zostać podzielony na dwie odrębne dyscypliny , takie w jakich rozgrywane są MŚ  organizacji FIPS-sed.


                                                                            Andrzej Leśnik

fancom1:
Witam.Dziękuję Panie Andrzeju za odpowiedź, całkowicie zgadzam się z ostatnim zdaniem: "w PZW  powinny być odrębne zawody  GPX  z brzegu i łodzi. Spinning powinien zostać podzielony na dwie odrębne dyscypliny , takie w jakich rozgrywane są MŚ  organizacji FIPS-sed."
Wiem że post dotyczył zawodów pstrągowych, postanowiłem tylko skorzystać z okazji i poruszyć temat spinningu z brzegu. Organizacja zawodów na żywej rybie, na rzece, to jednak jest wyzwanie dla organizatora ( m/innymi, także  ze względu na CUDA, a co się z tym wiąże, fachową i liczną obsadą sędziowską)) Wiem jak to trudna i niewdzięczna praca, a każde potknięcie bezlitośnie wykorzystywane jest przez wszędzie obecnych malkontentów. Może jednak warto spróbować. Życzę sukcesów i wytrwałości w pracy. Pozdrawiam.
Andrzej Florkowski

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej